Jeśli chodzi o pierwsze pytanie, to wiele zależy od tego jak podejdziesz do sprawy. Jeśli budujesz zespół "na awans" to możesz czuć się nieco zawiedziony, bo jednak umówmy się, że niższe ligi w FM'ie są do przejścia. Możesz jednak budować ekipę nie na teraz, tylko na przyszłość. Ja często tak robię w słabszych ekipach. Oczywiście, zostawiam możliwie najlepszych graczy, ale staram się dokupywać raczej młodych zawodników, no i często bywa tak, że w 1 sezonie awansu nie ma, ale za to potem masz łatwiej, bo Ci młodzi dojrzewają i okazuje się, że nawet na wyższą klasę rozgrywkową się nadają. Jakbyś podał tu jakiś konkretny przykład, to byłoby mi łatwiej ocenić z czym ewentualnie masz problem.
Co do punktu drugiego to się nazywa realizm

Przecież w prawdziwej piłce też tak jest - Trener męczy się dniami, by rozpracować rywala, a potem taki przysłowiowy Jędrzejczak, to się potknie, to się machnie...No i na to nic nie zrobisz

Oczywiście - im lepszy piłkarz, tym mniejsze prawdopodobieństwo, ale tu Ameryki nie odkryłem. Co do reszty tego zagadnienia, to nie bardzo rozumiem...Bo jak powstrzymać przed strzelaniem setek? (ew. zajebisty bramkarz, ale to i tak nie zawsze) bardziej można powstrzymać przed TWORZENIEM owych

A komputer jakąś tam sztuczną inteligencje posiada, no i ponoć nawet jej używa. Sumując: Warto unieszkodliwić rywala, ile tylko można, bo o to właśnie chodzi, że ideału nigdy się nie osiągnie, ale im bardziej uprzykrzymy przeciwnikowi życie, tym lepiej dla nas.
Najnowsze posty