W wyjsciowym skladzie bez problemu mozesz wystawiac graczy z kondycha nawet ponizej 90, jesli jest w dobrej formie to na prawde warto dac mu zagrac przez 45 min, bo moze wtedy ustalic wynik z gory, a na wchodzacym za niego zmienniku nie ciazy presja wyniku - mozna smialo powiedziec mu by zagral na luzie, bo mamy juz prowadzenie.
Zmiany - no tak, to prawda, ze gracz z kondycha 60 jest juz niemalze bezuzyteczny (chyba, ze to plejmejkier z podaniem 16/18, wtedy lepiej go zostawic na dluzej, a wprowadzic swiezynke co potrafi wykorzystac jego podania) poziom gry pilkarza, jakosc, mozna podniesc poprzez motywacje, ale sil mu nie dodamy. 65 - 69 natomiast, oplaca sie go zostawic jeszcze przez 10, nawet 15 minut jesli caly mecz gral naprawde dobrze, z pewnoscia poderwie sie do gry jeszcze conajmniej raz, a jak sie poszczesci to padnie bramka z takiej akcji.
Przyklad mialem wczoraj:
Mecz pucharowy, 75 minuta, 0-1 w plecy, dwie zmiany przeprowadzone z powodu kontuzji. Na boisku jest 2 graczy z notami 6.0 - gra slabo i 5.7 - zawinil przy bramce. Do tego niemal caly atak wyczerpany, kondycha srednio 69/70, rozgrywajacy 64, ale nota 7.1. Zostawiam go na boisku, nie robie zmian. 91 min. pada bramka po asyscie tego ziomeczka i dogrywka. Teraz go zdejmuje, tych z niskimi notami motywuje "nie tracisz wiary" i przez reszte dogrywki noty im wzrosly do 6.9 i 6.8. (i tak przegralem w karnych ;p)
Jak wszysctko w tej grze, wszystko zalezy od Ciebie, to Ty ziomeczku jestes szefem i robisz co chcesz ;D
Najnowsze posty