Niestety, ale najlepszym sposobem na poprawę morale są wyniki, a jak wiemy, jak morale jest niskie, o dobry wynik trudno. Kiedyś Legia Warszawa, kiedy słabiej szło im w lidze, robili ogórkowy sparring, ogórki dostawały 7:0 w tyłek, i Legia wracała do walki w lidze
Oczywiście w FM-ie to takie proste nie jest, ale czasem tak robię, i przynosi to dość dobre skutki.
Co do rozmowy pomeczowej - mogą być niezadowoleni z tego, co powiedziałeś w przerwie, albo przed meczem.
Zwróć uwagę na to, czy nie ma personalnych konfliktów w drużynie. Ja kiedyś mialem lekki spadek formy, co pociągnęło za sobą niskie morale. Nie sprawdzałem, co się dzieje u każdego piłkarza, bo byłem przekonany, że chodzi o słabą grę. Po jakimś czasie pojawiła mi się wiadomość, że piłkarz A ma już dość piłkarza B. Wnerwiłem się na piłkarza A, że sieje defetyzm w drużynie, ale... okazało się, że jeszcze 10 innych piłkarzy nie lubi piłkarza B, a piłkarz B w "osobistych" miał "Nie lubi..." - i tu wymieniona połowa drużyny. Usunąłem człowieczka najszybciej, jak się dało, i problem rozwiązany.
Sprawdź też w "Interakcjach" piłkarzy, czy któregoś nie możesz poprosić o rozmowę z druzyną o słabych występach. Najlepiej zacząć od kapitana, ale czasem u Niego w interakcji tego nie ma, a jest u najbardziej niezadowolonego zawodnika. Trzeba poszukać
Z moje doświadczenia wynika, że w takiej sytuacji lepiej jest wybrać 3-4 ludków z rezerw, wstawić ich do składu na parę meczów. Dodatkowo ustawić zespoł defensywnie - zrób wszystko żeby wygrać, nie ważne jak. Zwycięstwo samo w sobie jest najlepszym lekarstwem, a zawodnicy przeniesieni z rezerw "nieskażeni" jeszcze wspomnianym defetyzmem mogą grać naprawdę dobrze (zwłaszcza, że jest to ich szansa na wejście do pierwszej drużyny). Atmosfera powinna wrócić do normy, a wartością dodaną takiego rozwiązania jest to, że któryś z rezerwowych zawodników może nagle wybuchnąć potencjałem
Tak czy owak - good luck
Najnowsze posty