http://www.cmrev(...)sen.html także chyba ligi jednak będą, tylko trzeba poczekać :p
A co do tematu to chyba spanikowałem, bo po remisie z Las Palmas ogralismy Villareal 4-1, podejrzewam że u moich to kwestia po części motywacji, po części tego że Palmas zagrało bardziej defensywnie niż Villarreal. Wywaliłem ze składu Lewego i Messiego, Suarez dostał szansę i odwdzięczył się hattrickiem - ławka wygrywa trofea.
Co do Legii to ja bym tam pewnie właśnie kazał piłkarzom grać po ziemi, jakoś na płynnym, ale tutaj duże znaczenie mają role zawodników na boisku i ich odpowiednie dopasowanie do atrybutów. Ja grając bardzo często ofensywnie nawet słabszymi klubami w środku pola lubię zostawić jakąś "kotwicę", typu rygiel defensywy, albo cofnięty rozgrywający-obrona, bo taki zawodnik (Kopczyński? Jodła? Mulę?) pilnujący swojej pozycji z dobrymi atrybutami psychicznymi będzie w stanie przeciąć wiele kontrataków i znacząco pomóc obrońcom, bo nawet jak nie zatrzyma kontry, to zawsze spowolni i da czas na powrót. Chociaż na razie ciężko mi coś doradzić, bo sam dopiero zacząłem ogrywać "osiemnastkę".
A co do tematu to chyba spanikowałem, bo po remisie z Las Palmas ogralismy Villareal 4-1, podejrzewam że u moich to kwestia po części motywacji, po części tego że Palmas zagrało bardziej defensywnie niż Villarreal. Wywaliłem ze składu Lewego i Messiego, Suarez dostał szansę i odwdzięczył się hattrickiem - ławka wygrywa trofea.
Co do Legii to ja bym tam pewnie właśnie kazał piłkarzom grać po ziemi, jakoś na płynnym, ale tutaj duże znaczenie mają role zawodników na boisku i ich odpowiednie dopasowanie do atrybutów. Ja grając bardzo często ofensywnie nawet słabszymi klubami w środku pola lubię zostawić jakąś "kotwicę", typu rygiel defensywy, albo cofnięty rozgrywający-obrona, bo taki zawodnik (Kopczyński? Jodła? Mulę?) pilnujący swojej pozycji z dobrymi atrybutami psychicznymi będzie w stanie przeciąć wiele kontrataków i znacząco pomóc obrońcom, bo nawet jak nie zatrzyma kontry, to zawsze spowolni i da czas na powrót. Chociaż na razie ciężko mi coś doradzić, bo sam dopiero zacząłem ogrywać "osiemnastkę".

Niesamowicie demotywujące. Wcale nie czuć klasy prowadzonego przez siebie zespołu. Ale cóż zrobić, jak widać trzeba wracać do FIFY.
Facebook
Twitter
YouTube
Twitch.tv
RSS
Najnowsze posty