ARTYKUŁY

Nie będę ukrywał – w FM 2011 zacząłem grać w zeszłym tygodniu, mimo, że kupiłem go parę dni po premierze. Powód był banalny – spędziłem sporo czasu przed wersją 2010, choć ta znudziła mi się jeszcze przed premierą jego następcy. Liczyłem na znaczącą odmianę i powrót entuzjazmu do gry. Jednak się przeliczyłem, Football Manager 2011 był niemal bliźniaczo podobny do 2010, może pomijając zmiany w interfejsie. Wprowadzenie zmiennej reputacji nie miało dla mnie znaczenia, ponieważ zwyczajnie nie dotarłem do momentu, w którym mogłaby się przydać. Może agenci i rozmowy na żywo ożywiły to i owo, ale czy są w ogóle w stanie jakoś drastycznie odmienić obraz gry? Nie wydaje mi się, choć jest to niewątpliwie przyjemny dodatek.

W ostatnim czasie Ceyvol opublikował swoje oczekiwania względem Football Managera 2012. Przedstawił jednak dość oczywiste fakty, ponieważ ciężko się spodziewać, żeby Sports Interactive zaprzestało rozwoju konferencji prasowych czy silnika meczowego. Również wizja wirtualnej gabloty z pucharami nie sprawi, że tłumy nowych graczy rzucą się na nowego FM-a, a przecież taki właśnie jest cel SI. Można zgodzić się z "tendencją dwuroczną", o której wspominał Ceyvol, gdyż zwyczajnie producent stosował taką taktykę do tej pory. Trzeba też jednak zauważyć, że z roku na rok coraz więcej osób gra w Football Managera, więc możliwości autora rosną. Tym większe moje oczekiwania związane są z FM 2012. Może więc Sports Interactive zaskoczy wszystkich i wyda naprawdę rewolucyjną grę? Trzeba sobie jednak jasno powiedzieć – na razie to tylko hipotetyczne rozważania, ponieważ Brytyjczycy nie dają nam zbyt wiele przesłanek dotyczących nadchodzącej wersji (ba, nie mamy żadnych informacji!), więc możemy być pewni tylko jednego – najbliższe miesiące będą bardzo ciekawe. Co zatem mogłoby się w nim znaleźć, co odmieni oblicze gry?

Możliwości selekcjonera, czyli jak nic nie robić za przyzwoitą kasę

Od kiedy pamiętam, czyli od wersji 2008, możliwości prowadzenia kadry były żenujące. Trudno nie zgodzić się z opiniami, że w niektórych momentach selekcjoner jest ważniejszy od prezydenta. Tymczasem Sports Interactive kompletnie nie umie, bądź nie chce tego odwzorować jak należy. Pomyślmy tylko, co należy do roli selekcjonera – jeżdżenie na mecze, wybieranie składu przed spotkaniami, nieustanne bycie na topie w mediach (a przynajmniej tak to często wygląda, gdy selekcjoner jest autorytetem dla trenerów klubowych). Jedynie pierwsze dwa punkty są jakoś odzwierciedlone, choć mogłoby być lepiej. O ile do wpływu mediów na życie każdego trenera jeszcze dojdziemy, o tyle interesująca jest możliwość oglądania zawodników, którymi jesteśmy zainteresowani. Dzisiaj po prostu mówimy asystentowi, bardziej przypominającemu prywatną sekretarkę, a nie wartościowego członka sztabu szkoleniowego, jakie spotkanie chcemy zobaczyć i jedziemy na nie, jako zwykły widz. Ile osób coś z tego wyciągnęło? Marzy mi się asystent, siedzący obok nas na trybunach, komentujący zachowania zawodnika, oczywiście poza normalnym opisem meczu. Nasz człowiek będzie mówił nam jak zachowuje się zawodnik, jaki stosunek mają do niego koledzy z zespołu i czy nie boi się brać ciężaru gry na własne barki. Fajnie?

Okres przygotowawczy

Nie ma co owijać w bawełnę – na tę chwilę nie istnieje nic takiego w FM-ie. Nawet FIFA Manager, którego zdecydowanie nie jestem fanem, daje nam możliwość wyjechania do kilku miejsc, w których nasi zawodnicy będą mogli pracować nad formą. Również trening w tym ważnym okresie daje wiele do życzenia – nie różni się niczym od treningu w trakcie sezonu. Jeśli gramy jakimś znanym zespołem, np. Barceloną albo Manchesterem, to oczywistym jest, że wyjedziemy na tournee – Football Manager nie umożliwia nam tego, przynajmniej nie w tym sensie w którym to rozumiemy: wycieczka po kasę, kilka meczów towarzyskich z zespołami z głębokiej prowincji. Jak można to naprawić? Po pierwsze, stworzyć bazę hotelów, do których wyjeżdżają drużyny piłkarskie. I to tak, żeby możliwe było wyjechanie z Polonią Bytom do Spały albo innych Wronek. Przyjemnie byłoby też widzieć raporty składane przez trenerów siłowych, z częstotliwością do 1-2 dni. Ponadto, możliwe byłoby wybranie się na tournee po Malezji, bez naszej zgody, żeby zarobić parę dolców i pokazać nasze gwiazdy. Niezaprzeczalnie ułatwiłoby i jednocześnie utrudniłoby nam to pracę w okresie przygotowawczym (za to niezaprzeczalnie gra stałaby się realniejsza).

Akademie piłkarskie

Coraz popularniejszą praktyką w całym piłkarskim środowisku jest kupowanie i kontraktowanie dzieci, rzekomych przyszłych geniuszów futbolu. Są sprowadzani jeszcze jako szkraby, mające zwykle od 7 do 13 lat, z całą swoją rodziną, mając jedno ważne zadanie – spełnić pokładane w nich nadzieje, trenując tak ciężko, jak tylko są w stanie. Efekty takiej polityki klubów są coraz bardziej widoczne (że wspomnę tylko o Leo Messim czy Wojciechu Szczęsnym), ale prawdopodobnie na większą skalę ujrzymy je za kilka lat. Mimo że Sports Interactive jest przeciwne umieszczaniu dzieci w grze, nie da się ukryć, że kiedyś będą musieli zmienić to stanowisko. Zwłaszcza że niekoniecznie trzeba by od razu handlować 11-latkami – wystarczyłaby możliwość obserwowania rozwoju naszego talentu, oglądania go w meczach na tle rówieśników, a od 16 roku życia kupienia młodziana – chyba nikomu nic się nie stanie, a jedynie uprzyjemni rozgrywkę i ułatwi wychowywanie zawodników do własnego teamu.

Rozwijajmy interakcję!

Teraz kompletny odjazd, zapewne niemożliwy jeszcze do zrealizowania, ale może kiedyś – konferencje prasowe w 3D! Wyglądałoby to wspaniale, gdy w trakcie przedstawiania nowego zawodnika widać nas i jego koszulkę z numerem. Byłby to jednak krok do czegoś większego – coraz dokładniejszego odzwierciedlenia roli mediów, kibiców czy po prostu wpływu codziennych wydarzeń na naszą pracę. Nie wiem jak Wy, ale ja mam wrażenie pewnego odizolowania od innych klubów z tej samej ligi. Będąc menadżerem Lecha Poznań chcę wiedzieć wszystko co dzieje się wokół Korony Kielce czy Górnika Zabrze – a są to tylko informacje powierzchowne i najważniejsze, nie mające nic wspólnego z rzeczywistym natłokiem wiadomości. Moim marzeniem jest widzieć pełny zestaw informacji, pozwalający nam odpowiednio nastawić się na poszczególną drużynę – jeśli np. wiemy, że podobno w zespole X w razie porażki ma odejść trener, a my zagramy z nimi dopiero za trzy mecze, to możemy podsycić atmosferę, przewidując dymisję i łatwe zwycięstwo. Z kolei interakcja z zarządem jest dobrze rozwinięta, choć wprowadziłbym jedną, ciekawą rzecz – po serii porażek prezes wzywałby nas na dywanik, moglibyśmy wówczas złożyć u niego dymisję lub wyspowiadać się. Moim zdaniem możliwość zrezygnowania z pracy nie jest tak dopracowana, jak mogłaby: warto zorganizować dodatkową konferencję, podczas której żegnamy się z klubem, ciepłymi lub chłodnymi słowami. Sporo można także zmienić w kwestii kontaktu z kibicami, dodać praktyczną funkcję rzecznika prasowego, odpowiadającego na pytania równolegle z nami. Niewątpliwie ta kwestia powinna być rozwijana, gdyż potencjał jest w niej olbrzymi.

Trening – suwaki to nuda

To, jak wygląda obecnie silnik treningowy, jest winą postępującego lenistwa wśród społeczeństwa – zamiast dosyć skomplikowanego, samodzielnego ustalania harmonogramu treningów, dziś mamy do dyspozycji suwaki. Bez wątpienia, w żadnym przypadku nie zaspokoiło to oczekiwań prawdziwych fanów FM-a, których nie interesuje tworzenie reżimów poruszając o dwa stopnie okrągłą kuleczką. Można, a wręcz trzeba, rozwinąć tę opcję – w żadnym razie nie mówię o cofaniu się do poprzednich wersji, w których decydowaliśmy np. o grze w dziadka, ale przynajmniej o rozbudowaniu obecnych. Może dobrym rozwiązaniem byłoby podzielić trening na kilka kategorii: "ofensywa", "defensywa" czy "technika"? Wchodząc w szczegóły moglibyśmy ustalić, nad czym zawodnicy powinni w danym momencie pracować - treningi strzeleckie, czy raczej pressing? Poza tym, dobrze byłoby znać postępy wszystkich zawodników na treningach – nie wyrażane w procentach, ale czy piłkarz przykładnie pracował na treningach technicznych, a olewał taktyczne? Nie ulega wątpliwości, że pomogłoby nam to w wyborze składu.

Kreatory, które jeszcze nic nie wykreowały

Wprowadzony w ostatniej wersji kreator taktyk nie spełnił do końca moich oczekiwań. Mimo przejrzystości i łatwości w obsłudze, nie jest chyba zbyt często używany ani zbyt pomocny. Tutaj nie trzeba jednak wiele zmieniać – jedynie dodać mu więcej opcji, aby zmiany widać było gołym okiem. Inną sprawą jest kreator stałych fragmentów gry, którego na dobrą sprawę wciąż się nie doczekaliśmy. SFG to dziś czarna magia dla większości graczy - niby da się je jakoś ustawić, ale średnia z tego frajda. Możemy przemieszczać zawodników, nakazywać grać w dane miejsce pola karnego. Problem jednak w tym, że rzadko przynosi to efekty, a jeśli już, są to akcje przypadkowe, nie wyćwiczone. Zdecydowanie dużo jest tu do zrobienia i mam nadzieję, że już w najbliższej wersji zobaczymy odmienione kreatory. Zresztą to samo tyczy się samego ustalania taktyki, indywidualnych poleceń - wieje od nich nudą, nie możemy nawet ustawić zawodnika dokładnie tak jak chcemy.

Transfery – czy na pewno sam chcesz podejmować decyzje?

Jak zapewne wszyscy wiecie, w rzeczywistości rzadko zdarza się, żeby szkoleniowiec miał wolną rękę w pozyskiwaniu zawodników. Najczęściej transfery przeprowadza dyrektor sportowy, choć coraz częstsze są tzw. "komitety transferowe". Jest to grupa najważniejszych ludzi w klubie, do której powinni należeć przynajmniej prezes, dyrektor sportowy, szkoleniowiec i inni. Football Manager jest pisany przez angielską firmę, gdzie wygląda to zupełnie inaczej – tam szkoleniowiec ma pełnię władzy, decyduje kogo kupić i sprzedać. Mój pomysł jest następujący - wprowadzić dwie wersje przeprowadzania transferów, ten "wyspiarski"  oraz "ogólnoeuropejski". Moglibyśmy ustalić przed rozpoczęciem rozgrywki nasze kompetencje, potem nie byłoby już od tego odwołania. Wyglądałoby to tak - raz na dwa tygodnie, a podczas okna transferowego co kilka dni, spotykałby się komitet i dyskutował o zawodnikach, przedstawiał propozycje kolejnych kandydatów do wzmocnienia składu i tych, których trzeba się pozbyć. Głosowanie na przydatność graczy opierałoby się na systemie większościowym, ale to my wyraźnie sugerowalibyśmy, jaki zawodnik się nadaje – im więcej sukcesów i doświadczenia, tym większe zaufanie komitetu do naszych decyzji. Ten pomysł byłby trudny do wykonania, ale może kiedyś Sports Interactive się na to zdecyduje?

 

Jak widać, sporo rzeczy można zmienić i dodać w Football Managerze, nie tylko pod kątem najbliższej odsłony, ale także wielu kolejnych. Ze wszystkich tych pomysłów, wystarczy realizacja jednego, aby uznać, że dzieło SI nie stoi w miejscu i rozwija się. Zdaję sobie sprawę, że ile osób, tyle opinii na temat konieczności wprowadzenia do gry kolejnych innowacji - ja wybrałem powyższe ze względu na moją irytację przez właśnie te braki. Jedno jest pewne – w dyskusjach coraz częściej będzie przewijał się temat Football Managera 2012. Wersja ta nadchodzi bardzo szybko. Który z pomysłów najbardziej przypadł Wam do gustu i chcielibyście go już w nadchodzącej wersji?

Słowa kluczowe: felieton FM 2012 przemkoo

Zobacz także

  • Kategoria
  • Tytuł materiału
  • Autor
  • Kiedy

ZDANIEM CZYTELNIKÓW CM REVOLUTION

Wszystkich komentarzy: 76

FM REVOLUTION - OFICJALNA STRONA SERII FOOTBALL MANAGER W POLSCE
Największa polska społeczność Ponad 70 tysięcy zarejestrowanych użytkowników nie może się mylić!
Polska Liga Update Plik dodający do Football Managera opcję gry w niższych ligach polskich!
FM Revolution Cut-Out Megapack Największy, w pełni dostępny zestaw zdjęć piłkarzy do Football Managera.
Aktualizacje i dodatki Uaktualnienia, nowe grywalne kraje i inne nowości ze światowej sceny.
Talenty do Football Managera Znajdziesz u nas setki nazwisk wonderkidów. Sprawdź je wszystkie!
Polska baza danych - dyskusja Masz uwagi do jakości wykonania Ekstraklasy lub 1. ligi? Napisz tutaj!
Copyright © 2002-2018 by FM Revolution
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.