ARTYKUŁY

Lubię puszczać wodze fantazji. Od tego ona jest, żeby, gdy umysł otrzymuje jakiś bodziec – choćby w postaci zeszłorocznego przecieku – poskręcać nieco zwoje prawej półkuli mózgu i stworzyć wizję, która może okazać się podstawą powstania kolejnych koncepcji, równie indywidualnych i twórczych jak nasza własna. Logiczne myśląca półkula lewa podpowiada wtedy jednak, że wszystko, co zostało stworzone przez jej sąsiadkę to zwyczajna bujda, niemożliwy do realizacji wymysł chorego umysłu eFeManiaka. Dochodzi więc do konfliktu pomiędzy marzeniami a rozsądkiem, niewyczerpaną wiarą w zmianę na lepsze z corocznymi rozczarowaniami w poszczególnych kwestiach. Obie strony są dla przeciętnego człowieka tak samo ważne i wyjątkowo trudno w tym przypadku zdecydować, po której ostatecznie się opowiedzieć.

W tym roku społeczność graczy ma ułatwione zadanie – Football Manager 2012 ustanawia bowiem rozejm w obślizgłej zawartości naszej czaszki. Z perspektywy czasu nie ma chyba prostszego do przewidzenia scenariusza, niż historia towarzysząca kolejnej odsłonie gry spod szyldu SI i SEGI. Powstawanie gry bijącej corocznie rekordy sprzedaży przebiega według łatwo zauważalnych, dość ściśle określonych schematów, powtarzających się od początku istnienia serii, czyli przeszło siedmiu lat. Ile to już razy przekonywaliśmy się, że przewidzenie czekających nas zmian nie było tak naprawdę trudne, że pomijając decyzje o znaczeniu epokowym (tryb 3D, zmienna reputacja lig) kroki czynione przez twórców każdego roku zazwyczaj nie tylko nie szokują, ale przestają w ogóle zaskakiwać.

FM 2012 jest bowiem przedstawicielem drugiej części tendencji dwurocznej. Oto po wersji w założeniu rewolucyjnej, mającej za atut kilka zapowiadanych z pompą nowości  (2011: zmienna reputacja lig, agenci, rozmowy na żywo, 2009: tryb 3D, konferencje prasowe) następuje rok spokojniejszy, czas udoskonalania stworzonych wcześniej pomysłów i wdrażania nowych, ale nie tak skomplikowanych, żeby można je zepsuć. Nie bez powodu zdecydowanie najdłuższe i najbardziej owocne kariery rozgrywałem za sprawą wersji 2008 i 2010 – one były (na ostatnich łatkach oczywiście) do bólu dopracowane, satysfakcjonujące mnie niemal każdym widocznym detalem. Wyjątek od tej reguły stanowi wersja 2007, będąca nie tyle produktem niedoskonałym, co jedynym udanym punktem pośrednim w czasie wykluwania się nowego kształtu gry ze starego. Ta sztuka nie udała się już Sports Interactive tak dobrze ani dwa, ani cztery lata później, co nie zmienia faktu, że na następny rok zawsze wychodziło z tego coś dobrego i nie mam powodu by sądzić, że w tym roku nie będzie podobnie. Nowe opcje wymagają jeszcze długich godzin pracy i hektolitrów wypitej kawy – nad jakimi najprawdopodobniej ślęczą aktualnie programiści i jakich powinniśmy się najprędzej spodziewać? Spróbujmy przewidzieć, ale tak na zdrowy rozsądek, co nas czeka wraz z premierą FM 2012.

 

Nowe kamery w trybie 3D

Przełomowe odkrycie, jakiego dokonał jakiś czas temu jose77, rzuciło zupełnie nowe światło na obecny tryb wyświetlania meczu 3D. Okazuje się, że jest on zdecydowanie bardziej rozbudowany niż zakładano i może ukazać dużo większy realizm szczegółu niż do tej pory. Nie ulega wątpliwości, że Sports Interactive niedoskonałe kamery celowo ukryło, aby prace nad ich ulepszeniem prowadzić przez następny rok. Czy jednak na dwóch widokach się skończy i czy przybiorą one formę niezmienioną do tej, którą mamy dziś możliwość oglądać? Być może kamera "na zawodnika" rzeczywiście zbliży się do swojej nazwy, ponieważ jak na razie podąża ona ślepo za piłką, pokazując nam tyłki siedzących na trybunie kibiców lub, zamiast radości piłkarzy po strzeleniu gola, spoczywającą w siatce futbolówkę. Trudno wyrokować, jaki kształt przebierze ona ostatecznie, jednak nie ulega wątpliwości, że będzie to zmiana na lepsze.

Jednocześnie nie sposób przypuszczać, że sama oprawa graficzna zostanie nietknięta – po raz kolejny zostaniemy obdarowani okrągłą liczbą nowych animacji oraz, prawdopodobnie, kolejnymi tłami dla piłkarskich boisk. Oprócz typowo angielskiej architektury, wodnego zbiornika i szerokiej autostrady miło byłoby ujrzeć kolejne pozastadionowe widoki - choćby zatłoczone od samochodów parkingi czy ożywione światłami centrum miasta. Przyjemną niespodziankę stanowiłby także zestaw nowych cieszynek i gestykulacji, które znacznie ubarwiły w tym roku trójwymiarowy widok.

 

Kamera na zawodnika + koszulki 3D = kapitalny efekt!

 

Drobne zmiany w interfejsie

Coś tak oczywistego, że nie sposób byłoby to przeoczyć. Nowy produkt nie może wyglądać identycznie jak stary – konsument musi odczuwać, że podarowano mu kolejną wersję, nie zaś managera, przy którym spędził cały poprzedni rok, z nowymi składami i kilkoma dodatkowymi opcjami. Taka sytuacja zdarzyła się twórcom w latach 2008-2009, gdzie aspekt graficzny ewidentnie zaniedbali, a w połączeniu z niezbyt dopracowanymi nowościami gra okazała się chyba najmniej grywalną ze wszystkich dotychczasowych. W takim przypadku działa po prostu efekt pierwszego wrażenia - jeżeli gracz rozpoczynając rozgrywkę na nowej wersji nie poczuje się, jakby rzeczywiście użytkował dopracowywane przez rok dzieło, wtedy szanse na jego późniejszą aprobatę maleją wielokrotnie.

Ponadto, nie zdarzyło się do tej pory w historii serii FM, aby jakakolwiek szata graficzna utrzymała się dłużej, niż względnie przez dwie edycje. Aktualny interfejs, zdobiący "jedenastkę", to ulepszona wersja skórki z roku poprzedniego, podobnie jak skin z FM 2009 był tylko skromną modyfikacją wyglądu odsłony rok starszej. Oczywiście można wziąć pod uwagę, że programiści dążą do perfekcji i dalej będą trzymać się konsekwentnie obranej drogi. Możliwe również jednak, że uznają, iż formuła surowej kolorystyki się wyczerpała i zdecydują się na choćby nieznaczny powiew świeżości. Kto wie, co chodzi im po głowie - może powrót do przeszłości i tradycyjna piłkarska zieleń, a może wzbogacenie dotychczasowych rozwiązań o zgrabne gradienty? Na szczęście, cokolwiek graficy SI by nie wymyślili, zawsze pozostają genialni skinmakerzy, którzy swoimi pracami uratują nasze managerskie samopoczucie.

  

Revoluton Skin 2011 - może twórcy pójdą w podobną stronę?

 

Nowe pytania na konferencjach i rozmowach

Standard w przygotowaniach nowego FM-a, idealny zapychacz na liście nowości, z jednoczesnym ulepszeniem nierzadko spapranych wcześniej elementów i stwarzaniem pozorów, że gra przechodzi ewolucję w każdym, nawet najmniejszym detalu. Trudno z kolei przewidywać, czy zarówno wciąż niemiłosiernie nudne konferencje prasowe, a także ograniczone rozmowy i negocjacje zostaną potraktowane jakimś nowym obliczem. Te drugie raczej na pewno nie – SI nie zwykło poprawiać czegoś, co zaimplementowało raptem rok wcześniej, czego świadkami byliśmy nie raz. Konferencje również nie są jeszcze starociem, świętować będą dopiero swoje trzecie urodziny, a przypomnijmy, że na jakikolwiek ruch w opcjach treningowych musieliśmy czekać aż sześć lat. Ponadto, wersja 2011 przyniosła system jednego kliknięcia, tak więc poza poszerzeniem listy pytań i sentencji do wygłoszenia nie powinniśmy spodziewać się większych zmian. Skrajni optymiści mogą marzyć, że twórcy pokuszą się o jakieś realne sylwetki agentów i dziennikarzy - tych ostatnich znaleźć już teraz możecie w naszym MediaPacku. Co ważniejsze jednak i bliższe rzeczywistości, nadszedł najwyższy czas na jakiś aktywniejszy ruch w kwestii rozmów motywacyjnych, które od kilku edycji przeprowadzać możemy z zawiązanymi oczami. Może one także przybiorą od następnego roku formę kilkuetapową?

 

Usprawnienia w rozgrywce sieciowej

Upadł ostatecznie projekt FM Live, a jak zapowiedział Miles Jacobson, osoby odpowiedzialne za jego realizację nie zostały potraktowane pierzem i smołą, ale wręcz przeciwnie – mają wspomóc pozostałą część zespołu w ich zadaniach. W czym więc nie dadzą im lepszych wskazówek jak w kwestii ostatniej namiastki gry w Football Managera przez sieć? Być może doczekamy się implementacji jakichś rozwiązań z FML prosto do sieciowej rozgrywki w FM 2012, choćby tych najprostszych, graficznych.

 

Kolejne atrakcje na Steamie

A może wreszcie pojawi się w grze wirtualna gablota z naszymi trofeami, pomysł wyjątkowo aprobowany swego czasu przez Milesa Jacobsona? Jednak tu już niebezpiecznie wpadamy w konwencję marzycielstwa, bo sądząc po chęci namówienia kolejnych eFeManiaków na użytkowanie gry przez system Steam, twórcy poszerzą raczej liczbę atrakcji z nim związanych. I tak, gwoździem programu zostanie zapewne wydłużenie listy "wyzwań" do spełnienia w kolejnej odsłonie. Miejmy nadzieję, że okażą się one trudniejsze od dotychczasowych, bo nie widziałem jeszcze gracza, który z dumą obnosiłby się wykonaną w bólach i cierpieniu misją transfer.

Z pewnością po raz kolejny dla steamowców przeznaczone zostaną też dodatkowe profity, jak choćby w tym roku skin Retro. Nie muszą oni ponadto pobierać na dysk niezbędnych patchów, więc może wkrótce zautomatyzowane zostanie zasysanie oficjalnych transfer update'ów? Twórcy gry twierdzą również, że odpalony przez Steam manager przetwarza dane szybciej, niż zainstalowany na dysku w sposób tradycyjny, więc analogicznie powinno być w roku następnym. Ogólnie rzecz biorąc, Sports Interactive dąży do jak największego zacieśniania kręgów eFeManiaków, właśnie poprzez portale społecznościowe i programy o podobnych im funkcjach. Może więc w przyszłej odsłonie doczekamy się integracji z kolejnym serwisem, pominiętym wcześniej Facebookiem?

Teraz mój prestiż na podwórku na pewno wzrośnie!


Handheld na Androidy

Dziewięćdziesiąt na sto postów na Forum SI dotyczących FM Handheld to prośby o przeniesienie gry na systemy Android. Dziewięć na dziesięć odpowiedzi na pytanie o zamiar skorzystania z wersji na iPada kończy się deklaracją, że spróbują po udostępnieniu wersji na Androidy. Do tego nowe PSP - New Generation Portable, ma obsługiwać aplikacje z Android Market. Jeśli SI zignoruje nawoływania, prośby i petycje graczy dotyczące tego właśnie kroku, podniesie się raban, jakiego żadna społeczność przenośnych gier jeszcze nie widziała. Marc Vaughan, człowiek odpowiedzialny za proces tworzenia aplikacji, deklaruje, że spełnienie próśb eFeManiaków wymaga przepisania 250 tysięcy (!) linijek kodu na zupełnie inny język programowania – czy ta sztuka uda się jego zespołowi do czasu premiery FM Handheld 2012 lub okolic temu przyzwoitych? Misja wydaje się trudna do zrealizowania, jednak pod wpływem nacisków oraz (co kluczowe) w perspektywie znacznych zysków SI może wykazać zwiększoną motywację do osiągnięcia celu. 

Miłośnicy rozwiniętej wersji FM-a prawdopodobnie znowu poczują się rozczarowani. Nic nie zapowiada powrotu managera na Xbox 360, ani tym bardziej jego wkroczenia do grupy gier funkcjonujących na systemach operacyjnych Linux. Z kolei z roku na rok coraz więcej wygód doznają posiadacze komputerów Mac, tak więc bardzo prawdopodobne, że twórcy dalej będą dużą wagę przykładać do opinii tej części eFeManiaków. Nie ma natomiast strachu, aby rozmienili się w ten sposób na drobne i zapomnieli o grupie docelowej - użytkownikach Windowsów.

 

Pewnie czujecie się teraz rozczarowani. Niewiele tego wszystkiego i mało konkretnie, ale fakty są takie, że nie sposób w rzeczywistości przewidzieć, przy czym akurat w tym roku zechcą pomajstrować programiści, a na co będą kręcić nosem jeszcze przez długie lata. Zupełnie inną bajką jest, co w FM 2012 faktycznie może się znaleźć, a co pod tym tytułem zobaczyć byśmy chcieli. Oczywiście, jak każdemu marzą mi się scoutingowe mapki polityczne świata, wyłączanie zbędnych grywalnych lig w trakcie rozgrywki, bardziej rozbudowany tryb reprezentacyjny, widok 3D z prawdziwego zdarzenia albo historia zmian atrybutów zawodnika przez całą jego karierę. Trochę pomysłów padło już także w założonym przez jakiegoś śmiałka suflerowym temacie – jaka część z nich jest jednak możliwa do realizacji w najbliższej przyszłości, potrafimy sami sobie odpowiedzieć. Może być też tak, że ze względu na zbliżający się koniec świata programiści stwierdzą, że koniec tego wyzysku i całorocznej pracy za marne grosze, a Football Manager 2012 w ogóle się nie ukaże. Nie po to jednak napisałem ten tekst, żeby siać teraz apokaliptyczne wizje - jak już wspominałem, od kolejnej odsłony oczekuję grywalności porównywalnej z latami 2008 i 2010, a to oznacza poprzeczkę postawioną na wysokości ponad dwudziestu sezonów. Chyba wszyscy życzylibyśmy sobie, żebym miał w tej kwestii rację, mimo że tym razem pozostaję ogólnym sceptykiem. Wy za to macie pewnie lawinę rewolucyjnych pomysłów, prawda?

Słowa kluczowe: Ceyvol felieton FM 2012

Zobacz także

  • Kategoria
  • Tytuł materiału
  • Autor
  • Kiedy

ZDANIEM CZYTELNIKÓW CM REVOLUTION

Wszystkich komentarzy: 25

FM REVOLUTION - OFICJALNA STRONA SERII FOOTBALL MANAGER W POLSCE
Największa polska społeczność Ponad 70 tysięcy zarejestrowanych użytkowników nie może się mylić!
Polska Liga Update Plik dodający do Football Managera opcję gry w niższych ligach polskich!
FM Revolution Cut-Out Megapack Największy, w pełni dostępny zestaw zdjęć piłkarzy do Football Managera.
Aktualizacje i dodatki Uaktualnienia, nowe grywalne kraje i inne nowości ze światowej sceny.
Talenty do Football Managera Znajdziesz u nas setki nazwisk wonderkidów. Sprawdź je wszystkie!
Polska baza danych - dyskusja Masz uwagi do jakości wykonania Ekstraklasy lub 1. ligi? Napisz tutaj!
Copyright © 2002-2018 by FM Revolution
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.