@bugi
akurat ja mam na odwrót - FM'ik lubi generować "kryzysy" - ale to nie jedno- czy dwumeczowe, ale jedzie od razu z grubej rury. Prosty przykład - gram City, 6 sezon, zamiatam resztę drużyn po kątach. W tym sezonie postanowił mi przeszkodzić LFC - szło mu dobrze, wypracował 3 pkt przewagi w bezpośrednim spotkaniu i trwał tak aż do 25 kolejki. A potem dostał takiego łupnia od gry, że na 4 spotkania ze Swansea (okolice strefy spadkowej) przegrał 3x (i to pomimo gry mocnego składu - wyleciał tylko Benzema). I dupa, z +3 zrobiło się -8 pkt przewagi. U siebie często mam tak, że mecz za pierwszym razem idzie beznadziejnie (np. 0:3 z Newcastle w domu, najmocniejszym składem i zawodnikami w formie), a po restarcie nagle gładko wygrywam, nierzadko pakując i po 5 goli. What's the deal ?
@wujeks
Nie ma na to metody, próbuj po prostu do skutku. Durna zero jedynkowa gra zamierza po prostu zrobić wszystko, żebyś przegrał i to pomimo swojej przewagi. Kiedyś dla własnej ciekawości zaparłem się Auxerre z GB (chyba drugi sezon w 2010 albo 2011) - gra poddała się, chociaż dopiero w okolicach 20 powtórki. Warto spróbować, jeśli jesteś uparty albo po prostu masz zacięcie do tego, by nie ustępować ;>
Najnowsze posty