Nigdy specjalnie asystenta nie sluchalem i jakos nie odczulem z tego powodu problemow. Gosc nadaje sie na mecze, wysluguje sie nim czasem na konferencjach, ale zawodnikow wybieram sam. Licza sie atrybuty, charakter, historia kontuzji i ligowa srednia (jak sprowadzany z grywalnej ligi). A to, co mowi asystent niekoniecznie ma pokrycie w rzeczywistosci. Prosty przyklad - Real Madryt, FM13, Aitor Karanka oceniajacy Benzeme na 4 gwiazdki. Wszystko fajnie, cacy, tylko ze lysol nie trafil w 14 (!!!!) meczach La Liga bramki, jego srednia z ostatnich 5-ciu spotkan to w okolicach 6.2 sie blaka, a sam zabojad jest nzw, bo grzywna i bedzie plakac. Taki Higuain, ktory w tamtym czasie wbil tych goli 8 (bez szalenstw, ale i tak duzo lepiej), ma gwiazdek 3. Dlaczego? No bo po prostu tak sobie gra ubzdurala, innego powodu nie widze. Obydwoje grali na LPK, Higuain ma tam chyba nawet nieznacznie lepsze atrybuty, a nie sadze, zeby 2 lata roznicy robily AZ TAK WIELKI KLOPOT.
Jesli masz ochote sluchaj asystenta - nie twierdze, ze sie gosc nie zna, ale kogo bym nie zatrudnil, zawsze mu czegos brakuje. Raczej nie powierzaj mu realizacji transferow juniorskich (bo naprawde ciezko o asystenta obeznanego na pro-poziomie) a na proponowanych zawodnikow i tak spojrz jeszcze raz, surowszym okiem. Jak dla mnie to jest recepta na maksymalizacje % zwyciestw - jak nie chcesz tworzyc killer-team'u, to nie musisz sie przeciez do moich rad stosowac
Najnowsze posty