ARTYKUŁY

Patryk Stecz, z zawodu psycholog, z wykształcenia doktor nauk medycznych, wykładowca, autor warsztatów umiejętności psychospołecznych, pracuje w Biurze ds. Osób Niepełnosprawnych, Akademickim Centrum Zaufania Politechniki Łódzkiej oraz Środowiskowym Domu Samopomocy w Głownie. W rozmowie z CM Revolution zdradza nam, jak przebiega uzależnienie od gry komputerowej i wyjaśnia, dlaczego Football Manager zalicza się do tych, które mają szczególnie przyciągające właściwości.


Przytoczmy trzy przykłady osób, które nieproporcjonalnie mocno zaangażowały się w Football Managera. Osoba, która wkłada garnitur na wirtualny finał. Osoba, która rozgrywa ponad 1000 godzin w grze w ciągu roku. Osoba, która zrezygnowała ze związku z partnerem, bo więcej czasu poświęcała grze. W których przypadkach możemy mówić o uzależnieniu?
 
Jeśli odniesiemy się do międzynarodowej klasyfikacji jednostek chorobowych ICD-10 (przygotowywana jest właśnie jej nowa wersja), do tej pory nie wyróżniono czegoś takiego jak uzależnienie od komputera albo Internetu. W klasyfikacji znajdują się m.in. uzależnienia od substancji psychoaktywnych, alkoholu, nikotyny, generalnie od różnych narkotyków. Badacze zauważyli jednak, że człowiek ponosi podobne konsekwencje nie tylko w przypadku substancji, ale też zachowań, np. hazardu, komputera, Internetu - i teraz, w tej nowej wersji klasyfikacji, prawdopodobnie pojawi się właśnie wzmianka dotycząca szkodliwego używania gier komputerowych.
 
Skąd ta zmiana? 
 
Ludzie sięgają do komputera z różnych powodów. Jednym z nich może być brak kontaktów lub niskie kompetencje społeczne. To sprawia, że osoby szukają interakcji międzyludzkich w sieci, mają tam wirtualnych przyjaciół, co potrafi rozwinąć się do tego stopnia, że osoba traci kontakty rzeczywiste na rzecz wirtualnych. Innymi formami są uzależnienie od hazardu, od zachowań seksualnych w sieci oraz właśnie od gier komputerowych.
 
Okazuje się, że jest bardzo dużo podobieństw pomiędzy uzależnieniem od substancji a uzależnieniem od komputera. Wszystko „kręci się” wokół wspólnych objawów. Osoba poświęca coraz więcej czasu na kontakt z komputerem, a żeby mieć tę samą satysfakcję z kontaktu, musi mu stopniowo poświęcać coraz więcej czasu. Załóżmy, że w początkowej fazie to będzie godzina dziennie, a po kilku latach może to być 5-6 godzin dziennie, aby osiągnąć ten sam poziom podekscytowania lub wyciszenia. Innym kryterium uzależnienia może być zaniedbywanie ważnych sfer życia, np. gdy małżeństwo się rozpada. Zazwyczaj negatywne konsekwencje nawarstwiają się.
 
W Wielkiej Brytanii zanotowano 35 rozwodów, w których jednym z powodów był Football Manager.
 
Odpowiadając na pytanie, czy FM „uzależnia”- każda gra, która ma wysoką grywalność, a to jeden z najważniejszych wskaźników w przemyśle gier, niesie ryzyko dla osób, które są podatne na takie uzależnienie. Jednym z czynników ryzyka może być właśnie fakt, że trzeba poświęcić dużo czasu na rozgrywkę by coś w tej grze osiągnąć, ponieważ wtedy trudno pogodzić przyjemności życiowe i pełnienie roli męża, brata, przyjaciela, ze znalezieniem czasu na grę. 
 
A czy poziom realizmu ma jakieś szczególne znaczenie dla tego, na ile gra jest uzależniająca? FM nie jest efektowny, wszystko rozgrywa się w głowie. Każdy, kto mówi, że uzależnił się od FM-a - nawet półżartem - twierdzi, że wyobraża sobie wydarzenia w grze, a więc nie postrzega jej przez pryzmat tego, co widzi, ale przez to, co sam sobie dopowiada. 
 
Nie znam badań, które wskazywałyby na to, czy gra działająca za pośrednictwem mechanizmu sugestii będzie bardziej uzależniała niż gra atrakcyjna wizualnie. Natomiast wydaje mi się, że osoba, która potrzebuje niewielkiej stymulacji sensorycznej, będzie właśnie odpowiednim klientem dla takiej gry. Istnieje coś takiego jak przysłowiowe "uzależnienie od książki",  szczególnie u osób, które mają zdolność wyobrażania sobie tego co czytają - podobnie może się dziać w przypadku kontaktu z grą, gdzie dostępny jest głównie spis tabel i wskaźników. I to nie musi być wizualnie atrakcyjne, by było uzależniające. Już w latach 80-tych ludzie spędzali godziny przed komputerem, mimo braku współczesnych zastosowań graficznych i długiego czasu wczytywania się gier nagranych na kasetę, co odraczało gratyfikację.
 
Czy należy traktować już jako zaburzenie psychiczne, gdy osoba decyduje się pozostać przy grze, nawet gdy jest świadoma przykrych konsekwencji, jakie mogą się z tym wiązać?
 
Osoba, która ma duży problem, może być na początku zupełnie normalnie funkcjonującą jednostką, która potrafi rozgraniczyć życie prywatne, zawodowe, od przyjemności. Natomiast uzależnienie rozwija się stopniowo. Jeśli osiągnie poziom, w którym jednostka straci nad nim kontrolę, pojawiają się pewne mechanizmy, które będą utrzymywały ją w tym sposobie regulowania problemu - tutaj będzie to granie w Football Managera. To kuszący sposób, by szybko poprawić sobie humor, ponieważ gratyfikacja jest natychmiastowa. Nałogowy gracz powiedziałby: „wiem, co muszę zrobić - włączam komputer i już mam to źródło odstresowania się, bądź przyjemności”.
 
FM bywa też grą frustrującą. Rozgrywka przynosi często więcej nerwów niż pozytywnych emocji, a mimo to ludzie cały czas po niego sięgają. To nadal ten sam przypadek?
 
Może być. Tak samo jak alkohol - ludzie sięgają po niego, by znaleźć się w stanie wyciszenia lub euforii. Ale gdy uzależnienie się rozwija, często dochodzi do zniekształcenia charakteru w wyniku kontaktu z substancją, np. osoba staje się agresywna po spożyciu. Ludzie szukają tego kontaktu po to, by było im przyjemnie i nawet jeśli tak do końca nie jest, mimo to kontynuują cykl błędnego koła: osoba chce zagrać, żeby poczuć coś przyjemnego, ale de facto wie, że wcale tak nie będzie. Wyładowanie agresji przy komputerze lub za kierownicą samochodu niesie mniej konsekwencji społecznych.
 
Co determinuje zachowanie gracza, który zaczyna przedkładać grę nad życie prywatne? I świat wirtualny nad świat realny? 
 
U osób, u których uzależnienie przechodzi na kolejne etapy, dochodzi do tzw. mechanizmu nałogowego regulowania emocji. Jeśli jest mi nieprzyjemnie, np. przed egzaminem, to ja już w zasadzie nie wiem co mi jest, tylko potrzebuję zagrać/napić się/zapalić i właściwie to jest w tym momencie problemem, a nie to, co się naprawdę dzieje. Innymi słowy, problemy są spychane na dalszy plan, a na wierzch „wypływa” potrzeba zagrania i w ten sposób można zaniedbać wiele obowiązków.
 
Jeśli mamy osobę, która ze złości łamie płytę z grą, to oznacza, że jest uzależniona, czy wręcz przeciwnie?
 
Gdy ktoś zachowuje się impulsywnie, to uzależnienie może go także dotyczyć. Przypomina mi się film opublikowany na YouTube, gdzie dziecko z ADHD gra na komputerze, co powoduje u niego frustrację, coś się nie udaje, następnie dziecko uderza pięścią w klawiaturę, w końcu z tego komputera nic nie zostaje. Może to być połączenie dwóch problemów - jeden to uzależnienie, a drugi to osłabienie kontroli impulsów. Część młodzieży ma ten problem, że gdy pojawia się u nich frustracja, przestają nad sobą panować, tak jak w ADHD – „to, co przychodzi mi do głowy, od razu robię”.
 
Da się określić jakąś ruchomą granicę tego, ile czasu spędzonego przed bodźcem, w perspektywie dnia lub tygodnia, może wskazywać na uzależnienie?
 
To jest granica płynna. Niektórzy badacze twierdzą, że zostaje ona przekroczona w przypadku grania powyżej dwóch godzin dziennie. Inni twierdzą, że czas ten należy odnieść do ilości godzin spędzonych w tygodniu. Nie znajdziemy jednak nikogo przy zdrowym rozsądku, kto powie z pewną odpowiedzialnością, gdzie granica się kończy. Komputery, tablety, smartfony, to urządzenia, które towarzyszą nam na co dzień, używamy ich w pracy i do innych celów. Coraz trudniej rozdzielić dwie sprawy – na ile muszę z tego korzystać, a na ile poszukuję kontaktu z grą, gdyż bez tego nie poradzę sobie z samym sobą. Jedna osoba przy okresie odstawienia komputera świetnie poradziłaby sobie, znajdując inne ciekawe zajęcia, a druga stałaby się agresywna i odczuwałaby lęk, gdyby odebrano jej dostęp do gier na jedną godzinę.
 
Ktoś grający mniej może być bardziej uzależniony od kogoś grającego więcej?
 
W przypadku, gdy jednostka potrzebuje codziennego kontaktu, by móc oderwać się od ważnych spraw, możemy mówić o problemowym używaniu komputera (np. „nie pojadę na wakacje tam, gdzie nie ma dostępu do komputera”). Natomiast u innej osoby mogą to być 3-4 godziny dziennie, gdzie zostaną zachowane zdrowe proporcje wobec innych istotnych aktywności – czy mówimy już o uzależnieniu? Powinno się oceniać zjawisko w kontekście tego, czy coś się zmienia, psuje w życiu gracza.
 
Wracając do pierwszego pytania. Czy włożenie garnituru na mecz to forma zabawy, czy już należy się temu bliżej przyjrzeć?
 
Zawsze należy się przyjrzeć danemu przypadkowi bliżej. Mamy różne przebierane eventy i jest to rodzaj społecznej umowy, nie nadajemy temu wielkiego znaczenia, tylko mamy z tego więcej przyjemności, bo przeżywamy coś na własnej skórze, najczęściej w towarzystwie innych. Natomiast jeśli ktoś przebiera się sam, może być to już sygnał nakazujący przyjrzeć się takiej osobie. Gracz, przebierając się w menedżera, przejawia bardzo głęboki kontakt z grą i silnie utożsamia się z wirtualnym światem.
 
W jaki sposób można pomóc osobie uzależnionej? Ludzie mogą agresywnie reagować, gdy zostaną odłączeni od źródła uzależnienia, lub zareagują całkowitą depresją.
 
Trzeba by wziąć pod uwagę, jakie motywy towarzyszyły rozwojowi problemowego używania gier. Możemy w tym przypadku spekulować. Przykładowo wyobraźmy sobie człowieka, któremu nie spełniły się ambicje piłkarskie, nie udało mu się wprowadzić marzeń w życie i kompensuje to sobie w grze komputerowej. Możemy mu pomóc sprawiając, aby urzeczywistnił choć trochę swoje plany w realnym świecie, by wykorzystał własny potencjał, który być może posiada. Nie można wykluczyć, że FM stanowi rodzaj treningu w zakresie managementu piłkarskiego, szczególnie dla osoby, która początkowo nie ma głębokiej wiedzy na ten temat.
 
Warto pamiętać, że istnieją jednostki, które zwyczajnie mają konflikty w życiu osobistym i starają się od nich uciekać w grę. Wtedy trzeba nauczyć taką osobę radzenia sobie z sytuacjami trudnymi, odporności na stres, asertywności, komunikowania swoich potrzeb, aby potrafiła radzić sobie z bliskimi, umiała rozwiązywać konflikty i była zorientowaną na cel. W skrócie, w zależności od tego, co jest problemem, braki można starać się uzupełnić.
 
A czy jeśli osoba pod wpływem pasji do Football Managera założy klub piłkarski, to możemy wtedy mówić o pozytywnym uzależnieniu?
 
Pod warunkiem, że granie będzie czymś konstruktywnym, elementem rozwoju osobistego. Jeżeli to cel sam w sobie, wtedy nie stanowi rozwoju. Jeśli jednak będzie elementem planu, aby kiedyś rzeczywiście rozpocząć pracę trenera, może to być rodzaj pasji, pozytywnego uzależnienia - podobnie, gdy  lubimy dużo czytać. Pamiętajmy jednak, że każde zachowanie ryzykowne, jak sama nazwa wskazuje, jest stąpaniem po cienkim lodzie i może się obrócić przeciwko nam. Jaromir Nohavica, czeski muzyk, wymyślił koncepcję, w której stwierdza, że uzależnienie pozwala nam osiągnąć jakiś szczyt i lepiej funkcjonować, np. gdy napijemy się alkoholu, by lepiej poradzić sobie z poderwaniem dziewczyny, błyszczeć w towarzystwie, czuć się panem sytuacji. Jest fajnie, ale tylko do momentu, gdy uzależnienie przejmie kontrolę i spadamy ze szczytu tej górki w dół - a nigdy nie wiemy, kiedy byliśmy na jej szczycie.
 
Rozmawiali Ceyvol i Radwin77

FM REVOLUTION - OFICJALNA STRONA SERII FOOTBALL MANAGER W POLSCE
Największa polska społeczność Ponad 70 tysięcy zarejestrowanych użytkowników nie może się mylić!
Polska Liga Update 2016 Jedyny w Polsce dodatek do FM 2016 umożliwiający grę w II, III, IV oraz V lidze!
FM Revolution Cut-Out Megapack Największy, w pełni dostępny zestaw zdjęć piłkarzy do Football Managera.
FM 2016 Revolution Update Aktualizacje składów do FM 2016, ze szczególną myślą o polskich graczach.
Talenty do FM 2016 Znajdziesz u nas ponad 300 nazwisk wonderkidów. Sprawdź je wszystkie!
FM 2017 - co już o nim wiemy? Pierwsze spekulacje i przecieki na temat nowej gry Sports Interactive.
Copyright © 2002-2017 by FM Revolution