Artykuły
Rok 2016, finał Ligi Mistrzów - dwie wspaniałe drużyny, dwa wielkie kluby - będą grały przeciwko sobie. Ale czy na pewno? Nie do końca. Jedną z tych drużyn jest... Zagłębie Sosnowiec(!) prowadzone przez menedżera rozpoznawanego do tej pory tylko w kraju - Mateo M8PL. Finał ten polska drużyna ostatecznie przegrywa, ale ileż zabawy i radości miał siedzący przed monitorem młody człowiek, zapalony fan Football Managera w wersji 2006.
Jak sądzę, nie jestem jedyny. Takich jak ja jest wielu. Są nas tysiące - łączy nas miłość do serii Football Manager, choć na co dzień zajmujemy się kompletnie innymi rzeczami. Jesteśmy uczniami, studentami, ludźmi pracującymi, może nawet tymi pracującymi inaczej (kto wie, czy pośród nas nie ma polityków?). A to, co robimy na co dzień, ma zasadniczy wpływ na ilość czasu, która poświęcamy na naszą ukochaną grę.
Banały i truizmy? Być może tak. Chciałbym jednakowoż zwrócić Twoją uwagę, drogi graczu, na to, iż FM 2008 jest grą bardziej wymagającą aniżeli wersje poprzednie. Czy to dobrze, czy źle, każdy osądzi sam. Jednak fakt jest faktem - FM robi się coraz trudniejszy. W tym momencie, korzystając z bardzo długiego weekendu jaki zaserwował mi pracodawca, cieszę się grą i walczę z taktyką, chociaż wiem, że w poniedziałek ten błogostan się skończy. Od poniedziałku wszystko wróci do normy i będę w stanie poświęcić na zabawę maksymalnie 20-30 minut dziennie - więcej po prostu nie da rady. Inspiracją dla tego artykułu stała się moja wymiana zdań na CM Forum, gdzie jeden z użytkowników zarzucił mi, iż chciałbym ustawić formację 4-4-2 i wygrać Wilkami Pcim Ligę Mistrzów w pierwszym sezonie gry w Ekstraklasie [hm... to jest niemożliwe, bo aby zagrać w Lidze Mistrzów, trzeba przynajmniej jeden sezon w tej Ekstraklasie spędzić - przyp. A. De Raph] . Twierdził, że nie poświęcam czasu na analizy taktyczne, na dopasowanie ustawień indywidualnych. A ja odpowiadam: nie mam na to czasu. Ale czy to oznacza, że nie zasługuję na tę radość, która towarzyszy mi odkąd dostałem w ręce swojego pierwszego CeeMa? Czy to, że pracuję, studiuję i mam ograniczony dostęp do komputera oznacza, że mam się rozstać z serią, którą pokochałem?
Mnie wydaje się, że niekoniecznie. Wszystkie genialne nowości z FM 2007 i FM 2008 sprawiają frajdę, ale... dla mnie grywalność umarła wraz z premierą ostatniego dziecka braci Collyer! O ile ideałem była wersja 06, o ile z 07 naprawdę dobrze się zaprzyjaźniłem, o tyle FM 2008 mnie odstrasza. - czy też bardziej pasuje tu słowo: przeraża. Przecież radziłem sobie z ustawianiem taktyki od lat, nie korzystając z tak zwanych „killer taktyk”, „cheat treningów” czy edytorów (chociażby „zewnętrznych” scoutów). Może w takim razie, na pudełku kolejnej wersji powinna znaleźć się adnotacja: "Symulator studiów trenerskich - minimalne wymagania: doskonała znajomość rozwiązać taktycznych stosowanych we współczesnej piłce nożnej"...
Wiem, że problem nie dotyczy tylko mnie. Gracze narzekają na silnik, na niewykorzystane sytuacje, na ponadprzeciętnych bramkarzy, na głupich defensywnych pomocników kręcących się wokół własnej osi... Może po prostu najnowszy FM jest ZA trudny? Może warto wprowadzić wybór poziomu trudności, bo - o ile dawniej tym wyborem był wybór drużyny - o tyle teraz nawet Chelsea można spuścić do League Championship... Może twórcy tak bardzo chcą stworzyć grę idealną że przestali zwracać uwagę na grywalność?
Drodzy czytelnicy, co sądzicie o trudności nowego managera? Czy daje wam on tyle radości co poprzednie, czy przyprawia was o chorobę zwaną „trzęsawicą managerską”? Proszę o opinie i dziękuję za możliwość debiutu na łamach CM Revolution.
Jak sądzę, nie jestem jedyny. Takich jak ja jest wielu. Są nas tysiące - łączy nas miłość do serii Football Manager, choć na co dzień zajmujemy się kompletnie innymi rzeczami. Jesteśmy uczniami, studentami, ludźmi pracującymi, może nawet tymi pracującymi inaczej (kto wie, czy pośród nas nie ma polityków?). A to, co robimy na co dzień, ma zasadniczy wpływ na ilość czasu, która poświęcamy na naszą ukochaną grę.
Banały i truizmy? Być może tak. Chciałbym jednakowoż zwrócić Twoją uwagę, drogi graczu, na to, iż FM 2008 jest grą bardziej wymagającą aniżeli wersje poprzednie. Czy to dobrze, czy źle, każdy osądzi sam. Jednak fakt jest faktem - FM robi się coraz trudniejszy. W tym momencie, korzystając z bardzo długiego weekendu jaki zaserwował mi pracodawca, cieszę się grą i walczę z taktyką, chociaż wiem, że w poniedziałek ten błogostan się skończy. Od poniedziałku wszystko wróci do normy i będę w stanie poświęcić na zabawę maksymalnie 20-30 minut dziennie - więcej po prostu nie da rady. Inspiracją dla tego artykułu stała się moja wymiana zdań na CM Forum, gdzie jeden z użytkowników zarzucił mi, iż chciałbym ustawić formację 4-4-2 i wygrać Wilkami Pcim Ligę Mistrzów w pierwszym sezonie gry w Ekstraklasie [hm... to jest niemożliwe, bo aby zagrać w Lidze Mistrzów, trzeba przynajmniej jeden sezon w tej Ekstraklasie spędzić - przyp. A. De Raph] . Twierdził, że nie poświęcam czasu na analizy taktyczne, na dopasowanie ustawień indywidualnych. A ja odpowiadam: nie mam na to czasu. Ale czy to oznacza, że nie zasługuję na tę radość, która towarzyszy mi odkąd dostałem w ręce swojego pierwszego CeeMa? Czy to, że pracuję, studiuję i mam ograniczony dostęp do komputera oznacza, że mam się rozstać z serią, którą pokochałem?
Mnie wydaje się, że niekoniecznie. Wszystkie genialne nowości z FM 2007 i FM 2008 sprawiają frajdę, ale... dla mnie grywalność umarła wraz z premierą ostatniego dziecka braci Collyer! O ile ideałem była wersja 06, o ile z 07 naprawdę dobrze się zaprzyjaźniłem, o tyle FM 2008 mnie odstrasza. - czy też bardziej pasuje tu słowo: przeraża. Przecież radziłem sobie z ustawianiem taktyki od lat, nie korzystając z tak zwanych „killer taktyk”, „cheat treningów” czy edytorów (chociażby „zewnętrznych” scoutów). Może w takim razie, na pudełku kolejnej wersji powinna znaleźć się adnotacja: "Symulator studiów trenerskich - minimalne wymagania: doskonała znajomość rozwiązać taktycznych stosowanych we współczesnej piłce nożnej"...
Wiem, że problem nie dotyczy tylko mnie. Gracze narzekają na silnik, na niewykorzystane sytuacje, na ponadprzeciętnych bramkarzy, na głupich defensywnych pomocników kręcących się wokół własnej osi... Może po prostu najnowszy FM jest ZA trudny? Może warto wprowadzić wybór poziomu trudności, bo - o ile dawniej tym wyborem był wybór drużyny - o tyle teraz nawet Chelsea można spuścić do League Championship... Może twórcy tak bardzo chcą stworzyć grę idealną że przestali zwracać uwagę na grywalność?
Drodzy czytelnicy, co sądzicie o trudności nowego managera? Czy daje wam on tyle radości co poprzednie, czy przyprawia was o chorobę zwaną „trzęsawicą managerską”? Proszę o opinie i dziękuję za możliwość debiutu na łamach CM Revolution.
Reklama:
- Dodaj do:
- Wykop.pl
- Gwar.pl
- Digg.com
- del.icio.us
Zobacz także
- Kategoria
- Tytuł materiału
- Kiedy
- Newsroom

- Autobus ciągle w trasie
- [04.06] 13:50
- Newsroom

- Oda do miodności
- [20.02] 22:05
- Newsroom

- Miłość Ci wszystko wybaczy...
- [15.01] 00:34
- Artykuły

- Dar Niebios czy kara doczesna?
- [14.01] 23:52
- Artykuły

- Nie będziemy umierać za miodność!
- [10.01] 13:49
- Newsroom

- Rozstania nadszedł czas?
- [08.01] 22:02
- Newsroom

- ...i nie wódź nas na pokuszenie...
- [25.06] 21:33
Komentarze internatuów
Informacje o tekście
Najnowsze teksty
Czerwone Róże - część 6
28-06-2008 20:32, autor: demrenfaris
Football Manager w sieci
27-06-2008 00:45, autor: Pucek
Przystanek dziewiąty - skrzyżowanie bezkolizyjne
25-06-2008 21:33, autor: M8_PL
Przystanek na żądanie - obrona wartości
18-06-2008 19:24, autor: M8_PL
Przystanek siódmy - nadzieja umiera ostatnia
04-06-2008 13:50, autor: M8_PL
Czerwone Róże - część 5
30-05-2008 01:47, autor: demrenfaris
autor: 
Wszystkich komentarzy: 129
Weź udział w dyskusji - zobacz pełne komentarze