Ja juz chcialem swego czasu kompa wyrzucic przez okno bo non stop mialem takie krzaki. Ale w przyplywie olsnienia pokombinowalem z ustawieniami taktycznymi i znalazlem sposob na nieuczciwy moim zdaniem silnik gry. Kiedy mi nie idzie lub strzele bramke, natychmiast (ewentualnie po kilku minutach, ale to sie zwykle konczy strata bramki) zmieniam ustawienia taktyczne nastepujaco: nastawienie prawie ultraofensywne-powiedzmy na poziom 3,4, tempo gry tez prawie do zera i obowiazkowo kontrataki. Jesli chodzi o samych zawodnikow to kasuje wszystkie strzalki, ewentualnie jednego z dwoch napadziorow cofam na OP C, ale tylko jesli mam w skladzie N, bo jesli wysunietego to zostawiam ich w tym samym polozeniu (gram 442). Po takich zmianach przeciwnik wali glowa w mur, a ja czesto dorzucam bramki z kontry. Moim zdaniem to blad gry lub zle wywazenie pewnych spraw w enginie, bo nie powinno byc tak, ze kazda strzelona przeze mnie bramka musi skutkowac rozluznieniem w moich szeregach i szalenczymi atakami (i do tego skutecznymi) przeciwnika. Tylko czasami udawalo mi sie bez reagowania na swoja bramke dowiesc wynik do konca. Najgorsze sa pierwsze minuty meczu, kiedy to u mnie wlasciwie najwiecej sie dzieje. W pierwszej minucie zwykle sypia sie kartki, kontuzje i bramki. Jesli tak sie nie stanie lub wynik jest dla mnie korzystny to najdalej w 20 minucie stawiam na opisana wczesniej metode, bo jesli tego nie zrobie, to na 90% nawet przy mojej przewadze przeciwnik mi dokopie. Strasznie to irytujace, poniewaz osobiscie preferuje gre ofensywna, a program na taka niestety mi nie pozwala. Dodam tylko, ze przerabialem to juz z kilkoma druzynami i roznymi zawodnikami, wiec kwestia klubu i doboru zawodnikow raczej tutaj nie jest decydujaca.
Najnowsze posty