Moim zdaniem nie ma sensu trzymanie graczy w pierwszej drużynie, gdy nie łapią się nawet na ławkę rezerwowych w meczu - ich aktywność ogranicza się wtedy przecież tylko do treningów. Dlatego w kadrze pierwszego zespołu mam zwykle ok 17-18 graczy - podstawowa jedenastka, pięciu rezerwowych (liga angielska) i jeden-dwóch takich, którzy z meczu na mecz rotują ze składem.
Reszta gra w rezerwach, co daje mi tę przewagę, że oprócz treningów grają w meczach rezerw, pomocników i napastników może podejrzeć przy okazji strzelanych goli - jak się spisują w walce, a wyciągnięcie jakiegoś gracza z rezerw i wstawienie do pierwszego składu (np. w przypadku kontuzji podstawowego zawodnika) zawsze lepiej wpływa na jego samopoczucie, niż wpuszczenie go wreszcie z szerokiej kadry pierwszego zespołu.
Najnowsze posty