U mnie w Lechu mój czołowy napastnik Micanski miał takie coś- "Strąk, Tsigalko, Kotorowski, Szyndrowski, Petasz grają mu na nerwach" No i musiałem go sprzedać, bo nie grał tak dobrze, jak przed kłótnią. Inny konflikt w w drużynie przeczekałem i zniknął. Tyle, że nie chodziło o zawodników pierwszej jedenastki, więc w niczym nie przeszkadzał.

i konflikt minął w chwili sprzedania jednego z nich (poszedł Jagne, bo Burda dla mnie cenniejszy ^^). Nie wiem, czy minąłby z czasem, ale wątpie ...
Facebook
Twitter
YouTube
Twitch.tv
RSS
Najnowsze posty