[quote=członeKradYnadzorczeJ]Oldgunz a jak ty grasz.? [/quote]
Ja przede wszystkim nie gram tak dobrymi zespołami, jak Barcelona, Real, Chelsea itd. Najlepszymi drużynami, jakie prowadziłem były Aston Villa, FC Nantes i Boavista. Potem już tylko równia pochyła w dół - Hajduk Split, Hellas Verona, Belediyespor i obecnie Ceuta.
Zasadniczo najpierw ustalam system, jakim chcę grać - nie konkretną taktykę, ale system. Gram zarówno defensywnymi taktykami (grałem tak np. we Włoszech prowadząc Hellas Verona czy w Chorwacji z Hajdukiem), jak i ofensywnymi (spore sukcesy z Boavistą). Następnie do systemu ustalam taktykę. W tej chwili prowadząc Ceutę zastanawiam się między 4-6-0 a 4-2-4. Wiem bowiem, jak gra ma wyglądać, lecz nie mogę zdecydować się na konkretne ustawienie.
Czy dostosowuję taktykę pod rywala? Owszem, zawsze. Rozgrywam wszystkie mecze sam, bez żadnych asystentów, urlopów itd. Średnio, grając mecz na sytuacjach rozszerzonych, spędzam na jednym meczu ze 30 - 40 minut. Zawsze analizuję słabe punkty przeciwnika, patrzę jak podają pomocnicy, jak strzelają napastnicy, który punkt obrony jest najsłabszy. Oglądam mecze przeciwnika (przynajmniej ostatnie 3), analizuję jak traci bramki i jak je zdobywa. A potem wszystko to trzeba przełożyć do taktyki, w której ustawienie zawodników jest najmniej istotnym szczegółem.
Jeśli rywal ma wolnych obrońców, staram się doprowadzać do jak największej ilości pojedynków biegowych. Jak ma dobrych napastników, lecz np. słabszych pomocników, zamiast skupiać się na napastnikach, zajmuję się pomocnikami, co powoduje natychmiastowe odcięcie od podań napastników i w efekcie zmiany w ok. 60 minucie napastników rywala na drugi ich zestaw. A jak rywal wszystko ma lepsze to zamiast robić obronę Częstochowy, staram się ugrać choć punkt, lecz zasadniczo powalczyć o zwycięstwo.
Generalnie kombinuję. Ale tracę na to dużo czasu.
Nie radzę Ci natomiast ani grać swojej piłki bez przesadnego kombinowania ani grać w sposób maksymalnie pokombinowany. Graj jak lubisz. Po to można wybrać sobie zespół, by zróżnicować poziom trudności. Mogę zagrać mecz przeciwko komuś, kto pierwszy raz na oczy widzi FMa, ale jeśli prowadzę Orła Trąbki Wielkie, a przeciwnik Real Madryt, to 9/10 meczy przegram. 1 może zremisuję.
Jeśli chcesz objąć dobry zespół, pokroju Barcelony, to odpuść sobie kombinowanie w większości spotkań i jedź na umiejętnościach zawodników. Nacieszysz się grą. Dla mnie w tej grze to właśnie kombinowanie - nie wygrywanie czy zdobywanie trofeów (zresztą żadnego europejskiego pucharu w FMie nigdy nie zdobyłem) - jest najistotniejsze. Mogę przegrać 4:0, ale frajdę sprawia mi również całe przygotowanie zespołu do meczu, rozrysowanie taktyk, analiza ustawień itd. Jaka potem frajda, jak trzecioligowym, półamatorskim zespołem grającym w Hiszpanii, lecz znajdującym się w Maroku, pokona się 2:0 Murcię grającą pierwszym składem. Każdego różne rzeczy w FMie cieszą=)
If you're in the penalty area and don't know what to do with the ball, put it in the net and we'll discuss the options later.
- Bob Paisley
Najnowsze posty