Możecie się śmiać, ale u mnie to samo

Fakt, że gram dużo słabszym zespołem (Millwall) i jestem na 3 miejscu Championship. W Pucharze Anglii grałem z Aston Villą (bardzo dobrze szło) i byłem bardzo ciekaw, czy mi też będzie z nimi ciężko. Przed sezonem grałem z nimi sparing i zremisowałem 1-1. A teraz co? Przegrałem 1-2. Gdyby nie Twój temat, to nawet bym uwagi nie zwrócił

. Ale zagrałem jeszcze raz, bardziej defensywnie - 0-3. Jeszcze raz, tym razem ofensywnie - 1-3. Zacząłem się śmiać, ale postanowiłem sprawdzić jeszcze kilka ustawień i wariantów taktycznych. I co? I każdy mecz przegrywam, czy bym grał defensywnie, czy ofensywnie, czy z wyważonym nastawieniem, czy z grą z kontrataku, czy gra wolnymi, krótkimi podaniami, czy ze ścisłym kryciem i agresywnym odbiorem czy z odpuszczeniem pressingu, zawsze przegrywam.

Fakt faktem, kadrowo jestem od nich słabszy, ale zastanawiająca jest ta niemoc przy grze z AV...
I tak wynik tego meczu (6 runda) wkalkulowałem jako porażkę, więc spokojnie mogę skupić się na walce o baraże, ale trochę śmieszna jest taka sytuacja.
Czyżby gra naprawdę za wszelką cenę powstrzymywała serię meczy bez porażki (u mnie jest to 19 mecz)?
Byłoby to bardzo denerwujące, gdyby w pewnym momencie ustawienie i ustalenia taktyczne nie miały większego znaczenia, bo pora na porażkę...
Czy miał ktoś jeszcze podobny problem?
Najnowsze posty