Nie raz nie mogłem sobie odmówić przygody klubami z niższych niż druga lig. Najciekawszą karierę, jaką miałem, była gra Napoli w FM 2005. Serie (bodajże) C1B, wielki stadion i porównywalne ambicje. Piłkarze jak Junior Khanye, Milan Rapaic i Konrad Nowak czy Dennis Gentenaar miażdżyli rywali ;) Zagrałem łącznie półtora sezonu (w pierwszym awansowałem, w drugim zajmowałem po połowie sezonu siódme miejsce), a po sezonie mieli przejść do mnie tacy piłkarze, jak Steven Pienaar czy Pazienza z Udinese (jak na beniaminka Serie B to byli naprawdę wspaniali piłkarze). Próbowałem jeszcze kilkukrotnie grać klubami z trzecich i niższych lig (m.in. kilka klubów z niemieckiej Regionalligi oraz portugalskie Espinho), ale niestety zabrakło zacięcia i gra kończyła się zazwyczaj po kilku, może kilkunastu meczach. Nigdy nie miałem większej satysfakcji podczas gry w FM-a, gdy mój klub awansował, stawał się coraz bardziej profesjonalny i coraz lepszy, a piłkarze wywoływali wśród potencjalnych kupców drgawki. To jest prawdziwa gra ;)