Wszyscy myślą o konkursie, a ja skomentuje tekst.
Słaby, trochę nie przemyślany, nie tego oczekiwałem. Takie słowa cisną mi się na usta po przeczytaniu 28 Wiecu Myśli. Tym razem były to słabe Myśli :) Oskary to dla mnie trochę "egzotyczna" impreza. Ludzie dostają jakieś nagody, za jakieś filmy. Co do samej treści, kategorie jak dla mnie daremne i mało interesujące. Gdy czytam ten Wiec, odnoszę wrażenie że był pisany na siłę. Coś trzeba było wymyślić bo ma się ukazywać co niedzielę. Właściwie do końca nie wiadomo co chciałeś Perezie przekazać ludowi tym tekstem. Ja nie wiem. Byli jacyś piłkarze, do końca nie wiadomo jacy, których nazwiska dzisiaj niewiele znaczą. Kategoria najlepszy trener, nie wiem o kim mowa, co innego że sam masz z tym problemy :) Kategoria najlepsza reżyseria, jest taka cukierkowata. Kategoria największy bug, właściwie napisano o tym co wszyscy wiem a tak naprawdę - konkretów brak. Najlepszy scenariusz też taki słodziutki, milutki - cud, miód. Akapit o łataniu łatki skomentowałem w odpowiednim miejscu, dlatego jeżeli kogoś to interesuje to odsyłam tu:
http://www.cmrev(...)487.html
Czytałem kilka Twoich tekstów Perezie i spora większość była dobra, bardzo dobra lub po prostu świetna. Ten tekścik słabiutki i króciutki - niektórzy piszą porównywalnych wielkości komentarze. Wiem, że stać Cię na więcej. Tu było rozczarowanie ale za tydzień okazja do rewanżu.
Nie wiem, czy dalej się trzymasz kwestii zamordowania Wiecu Myśli po 30 tekście ale jeżeli tak, to tym razem popieram taki wybór. Ponieważ widać, po tym tekście że już trochę pisanie Cię męczy. Potrzebujesz...ooo! tak świeżości. Urlop i powrót z nowymi, ciekawymi przemyśleniami.
Na pytanie nie znam odpowiedzi, a kopiowanie od innych ( tak jak to robiłem do tej pory i "skopiowałem" niezłą lokatę) postanowiłem zakończyć. Bo wygrana należy się temu kto zna odpowiedzi a nie kopiuje. Google nie chce ze mną gadać ostatnio, a zresztą szukać też nie mam ochoty :) A takie jeszcze pytanie formalne: co właściwie jest nagrodą? Najpierw był FM 2009, potem miała być inna gra...