Informacje personalne

FM-owy zawrót głowy
Korona Kielce
Ekstraklasa
Polska, sezon 2009/10
Manifesty użytkownika Robi2009 przeczytało już 1056 czytelników!
Łącznie swój komentarz zostawiło 20 z nich.
- Pokaż notki z kategorii:
- Manager (8)
- Scena (0)
- Publicystyka (0)
- Pozostałe (0)
Ostatnie blogi użytkownika
Gwoli uzupełnienia do poprzedniego wpisu - zarząd zdecydował, że głównym celem Korony ma być zażarta walka o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jestem ambitnym człowiekiem, i uważam że stać nas na coś więcej, ale że z formą napastników ostatnio różnie bywało, postanowiłem na razie się nie wychylać i zgodziłem się z opinią mocodawców.
25 lipca, piękne słoneczne sobotnie popołudnie. Na trybunach nieco ponad 8,5 tys. kibiców. Pierwszy mecz, przyjeżdża "stary znajomy" - Podbeskidzie BB.
Oto skład:
Postanowiłem zostać przy 4-4-2, które to sprawdziło się w 1 lidze. Wynik 1-1 na otwarcie nie był najgorszy, ale liczyłem na wygraną. Do przerwy prowadziliśmy po bramce Gawęckiego w 23', niestety Świerblewski wyrównał w 78'. No cóż, pierwsze koty za płoty.
Kolejny mecz przyszło nam grać z Wielką i Niepokonaną Wisłą z Krakowa. Nawet wysłali przodem dwóch takich, aby męstwo
nasze, którego nam widać brakuje podniecić, ofiarowując nam dwie nagie piłki (szczerze mówiąc, moi zawodnicy woleliby dwie nagie.... nieważne). Przeczulony po meczu z Podbeskidziem, postanowiłem zagrać nieco bardziej asekurancko, Wisła to jednak Wisła, gra w Lidze Mistrzów, mimo iż zajęła 3 miejsce w lidze (widać mają mocne plecy w siedzibie SI).
Taktyka na to spotkanie prezentowała się tak:
Gawęckiego postanowiłem zostawić na ławce, na wszelki wypadek (dużo lepiej grał jako joker), Szajna natomiast wygryzł Gołąbka po słabym występie tego ostatniego z Bielsko-Białą. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu ( a założę się, że nie mniejsze panowało w obozie Wislaków) do przerwy wygrywaliśmy 3-0! Po przerwie Łobodziński urwał jedną bramkę, ale dzięki rozsądnej grze piłką, zwycięstwo udało się dowieźć do końca. Ba, byliśmy lepsi w każdym aspekcie gry. Po tym meczu uwierzyłem, że drużynę stać na dużo lepsze miejsce niż przewidywał zarząd na początku sezonu.
Następny mecz w Bełchatowie - I wyjazd. Zostawiłem taktykę z meczu z Wisłą, dostosowując ją tylko nieco do gry z kontry. Po strzałach Gawęckiego i Misana (strzelił gola jakąś minutę po wejściu - co za debiut!), wygrywamy 2-1. W tym też meczu zadebiutował Piesio, gdyż Czarnecki dawał się zbyt łatwo ogrywać Wiślakom. Widać ekstraklasa to dla niego jeszcze trochę za wysokie progi.
W kolejnym spotakniu poza domem tylko remis. Lechia oddała tylko 2 strzały, jedna bramka weszła. Ale Wojdyga w 86' uchronił zespół przed porażką.
Następne mecze to passa 4 wygranych, tym cenniejsza, że wśród pokonanych zostały: Zagłębie i Legia (oba po 1-0 u siebie). Do tego wyjazdowe zwycięstwa z Odrą i Cracovią (odpowiednio 2-1 i 3-1), i niespodziewanie dla nikogo, a najbardziej chyba dla samych siebie, Korona po ośmiu kolejkach wyszła na prowadzenie w tabeli Ekstraklasy! 6 zwycięstw, 2 remisy, bez porażki, bilans bramkowy 14-6. Śnie, trwaj nadal, chiałoby się rzec.
Na szczęście otrzeźwienie nadeszło w odpowiednim momencie. 23 września, wyjazd do Lublina, na mecz pucharowy z Motorem.
Oto skład:
Dałem szanse rezerwowym, licząc że i tak dadzą radę wygrać. Nie pomyliłem się, dali radę, ale dopiero w serii rzutów karnych. W regulaminowym czasie było 1-1 (bramka Kiełba).
Po drodze jeszcze zdarzyły się 2 mecze Pucharu Ekstraklasy, w których klasą błysnął Elisson, uzyskując dwa razy noty po "8".
W następnej notce: czy Korona utrzyma prowadzenie? czy zimowe transfery okażą się udane? Sprawdź już w najbliższym czasie!
PS> Co się dzieje z obrazkami? Nie wgrywają się...
Stało się. Po roku przymusowego zesłania w odmęty 1 ligi, Korona dumnie powróciła na ekstraklasowe salony. W mojej gestii leży, aby została tam na dłużej. Jak już wspominałem, po kilku spektakularnych transferach został mi pokaźny...
Po porażce z Elaną postanowiłem nieco zweryfikować przydatność niektórych zawodników, jak i samej taktyki. Piotrek Gawęcki, pomimo świetnych atrybutów, grał fatalnie - odstawiłem go od składu na parę meczy. Michałek - chimeryczny,...
Jakoś niespodziewanie naszła mnie wena, i nie chciała sobie wredota pojść, dlatego postanowiłem podzielić się uwagami co do mojej kariery w Koronie od sezonu 09/10. W kilku pierwszych notkach opiszę pokrótce drogę do awansu z 1 Ligi do...
Chciałem się z wami podzielić moim spostrzeżeniem. Zastanawiam się do tej pory, czy to kolejny z wielu bugów silnika meczowego (ponoć najlepszego od kilku wersji, akurat...), czy też wynika to z moich ustawień...
Oto dowód na czeskie umiłowanie do kopaczy nadwiślańskich...
Rewolucjonista
Ostatnie blogi użytkownika
| pon | wto | śro | czw | pią | sob | nie |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
| 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 |

