Manifesty

Kocioł jadu Rafał9595 | 24.05.2018 20:47

Komentarze do materiału

 romantico Partyzant

Postów: 1803
Grupa: Użytkownik
Dołączył: 07.11.2010
Skąd: Szczecin/Katowice
Poziom ostrzeżeń: 0

0

26.05.2018, 21:42    #1
Mam nadzieję, że pozostanie te 8 meczy bez publiczności, jeszcze brakuje mi kilku punktów ujemnych.
Śmieszy mnie te kajanie się w kwestiach nie dopilnowania kwestii wnoszenia pirotechniki. Nie wierzę, że klub nie zna kto, kiedy i jak to wnosi.

 kondi192 Minister Kultury

Postów: 2256
Grupa: Moderator
Dołączył: 16.12.2008
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0

0

27.05.2018, 11:53    #2
A ja mam nadzieję, że zmniejszą karę z tych 8 meczów. Dlaczego według Ciebie przez kilkunastu baranów ma cierpieć cały stadion normalnych kibiców, którzy nie mieli nawet nic wspólnego z tym zdarzeniem?

 romantico Partyzant

Postów: 1803
Grupa: Użytkownik
Dołączył: 07.11.2010
Skąd: Szczecin/Katowice
Poziom ostrzeżeń: 0

0

28.05.2018, 06:40    #3
A tych kilkunastu baranów skąd wzieło przykład. Myślisz, że pierwszy raz byli na stadionie i coś im się odpaliło?
Twój argument Kondi jest słuszny...jednak za każdym razem będzie podnoszony. To ma być rozgrzeszenie (wymówka) dla klubu. Czym ma się skończyć takie pobłażanie dla kibiców? Ilu kibiców było ukaranych przez klub na przestrzeni pięciu lat pomijając sądowy zakaz stadionowy?
To My ponosimy koszty takiej piłkarskiej prywaty --- wiesz jaki jest koszt udziału Policji w zabezpieczeniu takiej imprezy? W imię czego?

 kondi192 Minister Kultury

Postów: 2256
Grupa: Moderator
Dołączył: 16.12.2008
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0

0

28.05.2018, 08:58    #4
Ja nie mówię, że oni byli pierwszy raz na stadionie... w końcu w tzw. "Kotle" siedzą najzagorzalsi kibice Lecha, ale za taki wybryk powinno ukarać się tylko i wyłącznie ich (dać im kilkuletni zakaz stadionowy + karę finansową) i ewentualnie zamknąć sam kocioł (a na stadion nie wpuszczać kibiców, którzy wtedy siedzieli w tym miejscu) a nie zamykać cały stadion. Dlaczego karę za nich ma ponosić taka na przykład rodzina z małymi dzieciakami, którzy siedzieli po 2 stronie stadionu i nie mieli nawet nic wspólnego z tą akcją.

PS. To, że taka akcja jest szykowana to wiadomo było w Poznaniu od dłuższego czasu, ze względu na próbę obalenia Piotra Rutkowskiego z funkcji którą pełni, a do której nie za bardzo się jednak nadaje. Podejrzewam jednak, że sam Pan Rutkowski jak i prezes Klimczak raczej nie dali przyzwolenia na to, dlatego też powinno się znaleźć jak najszybciej winnych tej akcji i solidnie ukarać.

//Edytowano 2 razy, ostatni raz 28.05.2018, 09:41

 Shrek Partyzant

Postów: 234
Grupa: Użytkownik
Dołączył: 22.11.2007
Skąd: Katowice
Poziom ostrzeżeń: 0

0

31.05.2018, 20:34    #5
Ręce opadają.
" ... To jest po prostu pewna cecha kultury kibicowskiej w Polsce, dla jednych pozytywna a dla drugich negatywna. Jedni tego nie rozumieją, drudzy tak, trzeci też i jeszcze to w dodatku gloryfikują. Można próbować to zmieniać, karać, obiecywać zmiany ale każdy kto trochę zna środowisko kibiców wie że nie zmieni się nic. Będą race, oprawy, nienawiść do rywala, wysokie wymagania, szczególnie tam gdzie jest parcie na wynik (Warszawa czy Poznań właśnie). "

Rozumiem nienawiść do rywala, rozumiem oprawy, rozumiem wysokie wymagania, rozumiem nawet race, nie rozumiem jednak jak można tolerować, jak można akceptować, bandyckie zachowania, które zagrażają życiu i zdrowiu postronnych obserwatorów.

Chcecie motywować piłkarzy w stylu liścia Rzeźnika, proszę bardzo, ale róbcie to tak, by nie cierpieli postronni ludzie.

Chcecie palić stadion swojego klubu - okej, chcecie straszyć piłkarzy, róbcie to we własnym gronie, ale nie narażajcie innych kibiców, którym obce są kibicowskie rytuały.

 Rafał9595 Revolution Update Team

Postów: 768
Grupa: Moderator
Dołączył: 12.09.2010
Skąd: aktualnie Ryga
Poziom ostrzeżeń: 0

0

01.06.2018, 21:45    #6
No właśnie nie do końca rozumiesz, bo te bandyckie zachowania są też niestety nieodłącznym elementem większego ruchu kibicowskiego. I to pół biedy gdy chodzi o wbieganie na murawę czy demolkę ogrodzenia, gorzej gdy strzela się do siebie z rakietnicy, chlasta się nożem czy maczetami.

"Motywowanie" liściami, tolerancja poważnych wybryków - tu masz rację, na to nie może być przyzwolenia. I de facto go nie ma, przynajmniej w wywiadach i zapowiedziach bo jednak ostatecznie np. pirotechnika i tak pojawia się na sektorze, a gdzieś na jakimś osiedlu i tak dochodzi do konfrontacji. Można się starać mobilizować szeregi policji, podnosić bezpieczeństwo i poziom zawodów sportowych, ale nikt nigdy chyba do końca kibiców nie ujarzmi. Przynajmniej tych najbardziej fanatycznych ;)
Filozofia nic nie daje, niepotrzebnie stwarza dodatkowe pytania zamiast na nie odpowiadać

 ZYG-a Partyzant

Postów: 11
Grupa: Użytkownik
Dołączył: 02.02.2011
Skąd: woj. śląskie
Poziom ostrzeżeń: 0

0

06.06.2018, 11:29    #7
Zacznę od tego, że na stadionach bywam od 2001 roku, pamiętam do jakiej klatki weszliśmy (za darmo jak wszyscy) z ojcem na Wiśle Kraków w 2002 czy 2003, pamiętam z tv obrazki z meczu Ruch - ŁKS, na Jagiellonie wszedłem raz z bramą (nie tak dawna sytuacja). Pod dworcem w Chorzowie nieraz czułem się jak na wojnie, gdy biegłem do sklepu po piwo przy huku policyjnych flashbangów. Za dzieciaka świeciły mi się oczy jak widziałem racę, za gimbazy sam kilka odpaliłem na młynie.

Tak długi wstęp służy mi temu, żeby stwierdzić zwyczajnie - jesteśmy lata świetlne od większości z tych wydarzeń. W Polsce jest niewiele klubów, których kibice mogliby sobie pozwolić na to co zrobili kibole Lecha. Zresztą tam praktycznie nic ciekawego się nie wydarzyło od strony kibicowskiej, jedyny problem to konsekwencje sportowe - przerwany mecz.

Z czystej zawiści kibicowskiej mam nadzieje, że kary dla Lecha zostaną utrzymane. Zresztą te kary uderzają w kibiców rykoszetem - głównie chodzi o ukaranie klubu, uwalenie mu przychodu z dnia meczowego, zniszczenie atmosfera, która mogłaby ich ponieść do zwycięstwa.

Rozmowy wychowawcze w różnych klubach różnie wyglądają. W zeszłym sezonie byłem na jednej (około 400 osób bez jakiejkolwiek informacji w mediach) i żaden s...iel, który spuścił Ruch nie doznał krzywdy fizycznej, a kilku powinno, bo problemem nie była ich forma sportowa tylko chęć uwalenia klubu (W. Fornalik odszedł, bo nie miał wpływu na szatnie i wyniki).

Na koniec napiszę jedynie, że dla mnie zawsze linią graniczną jest zagrożenie życia: maczety, rakietnice etc. to patologia, którą trzeba tępić i już. Race, osiedlowe starcia, trzęsący się płot i krojenie flag zawsze będzie, może kiedyś za miliard lat, gdy Ekstraklasą nie będą zarządzać matoły bez strategii to się zmieni i wszystkie akcje będą się dziać na ulicach, a stadiony będą teatrami, ale publiki nie wymieni się ostrą ustawą czy zakazami stadionowymi, jedyny sposób to wyższy poziom ligi i wyższe ceny biletów.

PS Polecam wam pracę "Kibice jako wspólnota niewidzialnej religii" autorstwa Dominika Anotnowicza i Łukasza Wrzesińskiego, jeśli jest gdziekolwiek w sieci dostępna.

Musisz się zalogować, aby dodać odpowiedź.

PRZEGLĄDAJĄ TEMAT

1 aktywny w tym 0 zarejestrowanych, 1 gość, 0 ukrytych

Najnowsze posty

FM REVOLUTION - OFICJALNA STRONA SERII FOOTBALL MANAGER W POLSCE
Największa polska społeczność Ponad 70 tysięcy zarejestrowanych użytkowników nie może się mylić!
Polska Liga Update Plik dodający do Football Managera opcję gry w niższych ligach polskich!
FM Revolution Cut-Out Megapack Największy, w pełni dostępny zestaw zdjęć piłkarzy do Football Managera.
Aktualizacje i dodatki Uaktualnienia, nowe grywalne kraje i inne nowości ze światowej sceny.
Talenty do Football Managera Znajdziesz u nas setki nazwisk wonderkidów. Sprawdź je wszystkie!
Polska baza danych - dyskusja Masz uwagi do jakości wykonania Ekstraklasy lub 1. ligi? Napisz tutaj!
Copyright © 2002-2018 by FM Revolution