Artykuły

Czerwone Róże - część 3
demrenfaris 25.03.2008 22:44 12299 czytelników 0 komentarzy
3

Do jedenastki kolejki zostało nominowanych dwóch kopaczy Blackburn – Andy Reid oraz Mika Varynen, który wreszcie w pełni zaaklimatyzował się w drużynie.

Po 14 kolejkach zajmujemy dobrą, szóstą lokatę:  

Powoli odbudowuje się Liverpool, któremu udało się opuścić strefę spadkową. Dobra postawa Portsmouth mogłaby zaskakiwać (na początku grali beznadziejnie, przegrali m.in. z Derby 0-5) gdyby przymknąć oko na ilość funduszy, które wydał Redknapp na wzmocnienia.

Znów czeka nas przerwa na mecze reprezentacji – tym razem aż 19 piłkarzy Blackburn zostało powołanych do drużyn narodowych.  

Zawodnicy wreszcie coś wynieśli ze zgrupowań. Gorzej, że były to kontuzje – urazów nabawili się Emerton, Pamarot oraz Roque. Szczególnie strata tego pierwszego może być uciążliwa – nie zgłosiłem Reida do PUEFA, więc mogą być kłopoty ze skompletowaniem jedenastki…

Formę trzyma Pedersen – w sparingu z Irlandią (2-2) strzelił gola oraz zaliczył asystę.

Mecz z Wigan zapowiadany był jako pojedynek dwóch Norwegów – Pedersena z Blackburn i Jenssena z Wigan. Na wyrost. Żaden z nich nie zachwycił – obaj zostali skutecznie odcięci od podań przez wyjątkowo dobrze funkcjonujące defensywy obu drużyn. Padł bezbramkowy remis, nie możemy być z tego powodu szczęśliwi – po wygranej z ManU to my byliśmy zdecydowanym faworytem.

Na szczęście punkty tracili również nasi rywale. Swoje mecze przegrały Portsmouth, Tottenham oraz Manchester City.  

Mimo wpadki z Wigan, do meczu z Utrechtem w Pucharze UEFA podchodzimy jako zdecydowani faworyci. 

W 9. minucie obejmujemy prowadzenie! Piłkę dośrodkował Rigters, do piłki dopadł Derbyshire, strzelił, i choć bramkarz Holendrów sparował uderzenie, to z dobitką Pedersena szans nie miał. 20 minuta – Utrecht wykonuje rzut rożny. Nagle w polu karnym pada jeden z Holendrów. Po konsultacji z asystentem wyrok arbitra jest jasny – jedenastka! Piłkę na wapnie ustawił Rossini. Uderzył pewnie, w prawy róg bramki Almunii. Wyrównanie. Zawodnicy są rozkojarzeni, nie mogą dojść do siebie po utracie bramki. W 31. minucie nadchodzi kolejny cios – po akcji lewą stroną do futbolówki dopada… Rossini i podwyższa na 2-1. Szok na Ewood!

Do tego plac gry musi opuścić Pedersen, który ucierpiał w starciu z obrońcami Utrechtu. W jego miejsce wprowadzam McCarthy’ego.

W 70. minucie powtarza się scenariusz z Sewilli – znów przegrywamy, a piłkarz rywali kompletuje hat-tricka.

Tym razem nie było jednak piekielnej końcówki – przegraliśmy spotkanie 1-3 i powoli tracimy szansę na awans z grupy.  

Kontuzja Pedersena jest poważniejsza niż się wydawało na początku: 

Spotkanie z Portsmouth było bardzo ciężkie. Rywale przeważali przez całe 90 minut, nam ciężko szło nawet konstruowanie kontrataków. Wbrew wszystkiemu udało się nam jednak wywalczyć 3 punkty – Derbyshire trafił na 2 minuty przed końcem meczu. Takie spotkania tworzą drużynę – powiedziałem uroczyście na konferencji prasowej. 

Dzięki zwycięstwu awansowaliśmy na 4. miejsce w tabeli!  

W plebiscycie na najpiękniejszą bramkę listopada wyróżniony został gol McCarthy’ego z meczu z Kogutami! 

Trzeba przyznać jurorom rację – gol był naprawdę przedniej urody. Tymczasem zostałem Menedżerem Miesiąca!!!  

Jak widać, w lidze szło mi świetnie – nie straciliśmy nawet gola, strzelając łącznie pięć.

Gorzej jest w Pucharze UEFA – jeśli nie wygramy najbliższych dwóch meczów (Celtic oraz Empoli) to możemy się pożegnać z pucharami.

Meyde wyraźnie zapragnął mnie rozzłościć:  

Kara będzie dotkliwa – 2 tygodnie wstrzymanej pensji. Zawodnik jednak ani myślał się podporządkowywać – stwierdził, że kara nie była słuszna. Coś mi się wydaje, że Holender długo na Ewood nie zabawi.

Mecz z Celticiem zakończył naszą przygodę z Pucharem UEFA. Przegraliśmy 0-2, choć – tradycyjnie w tym sezonie – mieliśmy przewagę. Mogło być jeszcze gorzej, ale w 60 minucie Celtowie nie wykorzystali jedenastki (faul na Nakamurze). Cóż – pozostaje skoncentrować się na lidze.

Po meczu udało się wreszcie zakończyć sprawę Meyde – rozwiązaliśmy z nim kontrakt za porozumieniem stron.  

Pracę tracą nie tylko piłkarze…  

Jak widać zarząd Liverpoolu nie jest zbyt cierpliwy – Meksykanin pracował w klubie zaledwie kilka miesięcy.

Porażkę w Pucharze UEFA powetowaliśmy sobie w spotkaniu z Newcastle. Mimo skromnej wygranej (1-0 po golu Derbyshire’a), to jak napisały nazajutrz gazety – zmietliśmy Sroki z powierzchni ziemi, opanowując środek pola. Dowodem naszej przewagi jest statystyka strzałów – 19 do 3 dla Blackburn!  

Awansowaliśmy na trzecie miejsce, co jest najlepszym wynikiem Blackburn, od kiedy zostałem szkoleniowcem drużyny z Ewood!

Mimo wszystko, kompletnie zaskoczył mnie artykuł ogólnokrajowego dziennika… który zalicza nas do grona pretendentów do tytułu! 

Fatalnie wyszedł debiut Michaela Laudrupa w roli szkoleniowca The Reds. Liverpool poległ na wyjeździe z Birmingham aż 1-4!

Niestety, straciliśmy punkty w meczu z Sheffield – rywale bronili się niemal przez cały mecz, jednak jedna kontra wystarczyła, by to, co budowaliśmy cały mecz legło w gruzach. Gola strzelił Roberts (asysta… Samby). Zawiódł McCarthy, który jest ostatnio w fatalnej dyspozycji. 

Mam nadzieję, że Roberts utrzyma tę formę (słabo gra Rigters, więc potrzebujemy prawoskrzydłowego) i nie będzie, jak to zwykle bywa – bohaterem jednego spotkania.

Spotkanie z Empoli na Ewood było meczem o pietruszkę – Włosi awansowali już do kolejnej fazy, natomiast my zamknęliśmy sobie drogę do 1/16 finału. Zespół poprowadzi więc… mój asystent, który – zgodnie z nakazami zarządu – powinien się rozwijać i uczyć fachu. Stwierdziłem, że właśnie takie spotkania są najlepsze do zdobywania doświadczenia.

Asystent nie zawiódł – zdobyliśmy pierwsze punkty w Pucharze UEFA – zremisowaliśmy z Empoli 1-1. Bardziej od wyniku dziwi jednak ustawienie oraz skład, który wywalczył ten rezultat:  

Genialne wariactwo ;)

Spotkania z WHU nie będziemy mogli zaliczyć do udanych – znów straciliśmy punkty (0-0), znów zagraliśmy nieudolnie w ataku, znów zawiodła taktyka (5-3-2). Czekamy z niecierpliwością na moment, w którym gotowy do gry będzie Pedersen – inaczej może być ciężko wygrywać (nasza taktyka opierała się w znaczącej mierze na Norwegu).  

Pozycję w tabeli utrzymaliśmy, ale Citizens mają jeszcze 2 mecze do rozegrania (i tylko 2 oczka straty)

W lidze nie przegraliśmy już od dawna:

 

Gorzej, że ostatnio wygraliśmy znacząco (przynajmniej dwoma bramkami) w meczu z… ManUtd.

Wreszcie gotów do gry jest Pedersen!  

Norweski skrzydłowy usiądzie w meczu z Reading na ławce rezerwowych.

Prezent gwiazdkowy podarowany kibicom z Madejski Stadium był większy, niż spodziewali się tego najzagorzalsi nawet kibice Reading – mimo pewnego prowadzenia (2-0) po 25 minutach, moi podopieczni dali sobie urwać punkty. Katem został Kevin Doyle, który dwukrotnie pokonał Almunię.  

Po meczu oberwało się sędziom:  

Niestety, FA nie podzieliło zdania ekspertów – zostałem ukarany grzywną (8k funtów) za kwestionowanie decyzji arbitrów.

Do jedenastki tygodnia załapał się… obrońca (sic!) Blackburn – Tomaran Ibrahim.

I tak kończy się 2008 rok. Bogaty w sukcesy – 5 miejsce w lidze na koniec sezonu, zwycięstwa nad ManUtd, Chelsea, czy Liverpoolem – jak i wpadki – odpadnięcie z fazy grupowej Pucharu UEFA, porażka 2-6 z Arsenalem, czy częste straty punktów w meczach ze słabeuszami.

Na pewno cieszą (wreszcie!) transfery – Almunia wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, swoją grą zachwyca w lidze (puścił zaledwie 9 goli w 17 spotkaniach). McCann – choć niedoceniany przez kibiców i dziennikarzy – tyra w środku pola za dwóch. Dobrze wprowadził się też do klubu Varynen, który wygryzł Dunna – dość powiedzieć, że Anglik miał dotąd niepodważalną pozycję w klubie. O Ibrahimie nie ma nawet co wspominać – o jego klasie świadczy to, że jest teraz naszym najlepszym stoperem, jego akcje stoją wyżej nawet od Samby!

Przegląd kadr – bramkarze: 

Jak wspominałem – Almunia wywalczył sobie miejsce w podstawowej jedenastce bez większego problemu. Dlatego, choć latem kończy się kontrakt Friedela – nie mam zamiaru rozpaczać. Drugi bramkarz również się znajdzie – mamy przecież utalentowanych młodych golkiperów – taki Scribe, czy Fielding znaleźliby sobie pracę w każdej drużynie Championship bez większego problemu.

Środkowi obrońcy:

Tutaj – jak już pisałem – niepodzielnie rządzą dwaj zawodnicy – Ibrahim i Samba doprowadzili do sytuacji, gdzie dla Nelsena znajduje się miejsce w podstawowym składzie tylko, gdy gramy systemem 5-3-2. Za pół roku kończy się kontrakt Pamarota – nie mam zamiaru go przedłużać. Inni obrońcy? Pieśnią przyszłości są Pezzoni oraz Nolan, którzy już zachwycają grą w młodzieżowych reprezentacjach swoich narodów.

Boczni obrońcy:

 

Niepodważalną pozycję ma chyba tylko Edman, który grał w niemal każdym meczu Blackburn w obecnym sezonie. Po piętach depcze mu Bertrand, jednak jest to zdecydowanie zawodnik, który skrzydła rozwinie dopiero za kilka lat. Po prawej stronie defensywy o miejsce w jedenastce bój toczą Reid (grał w każdym meczu ligowym, jednak nie jest uwzględniony w zestawieniu) oraz Emerton. Skłaniam się jednak bardziej ku Irlandczykowi, który jest bardziej uniwersalnym zawodnikiem od Bretta.

Środkowi pomocnicy:

 

Wśród środkowych pomocników trwa nieustanna rotacja. Najwięce grał Mokoena, który sprawdzał się świetnie w taktyce 4-3-3, zresztą podobnie jak McCann – w meczach ligowych  stanowili monolit (choć Gavin grał nieźle też w systemie 5-3-2). O Varynenie pisałem, gdy podsumowywałem letnie nabytki. Dunn nie nagrał się wiele, ale 11 spotkań w pierwszym składzie zaliczył, więc narzekać nie może. Savage grywał bardziej z uwagi na opaskę kapitańską, niż formę, natomiast Ghaly był użyteczny jedynie w systemie z pięcioma defensorami. Wypadł Tugay, który kompletnie zagubił formę z początku poprzedniego sezonu. Centeno nie chciał rozwiązać kontraktu, więc grzeje ławę nawet w zespole rezerw.

Lewoskrzydłowi:  

Praktycznie liczy się tylko Pedersen – Norweg grał wyśmienicie do czasu, gdy doznał kontuzji. Z konieczności na lewym skrzydle występowali też McCarthy, Derbyshire oraz Roberts, jednak nie byli to pełnowartościowi skrzydłowi – występowali raczej w roli napastników.

Prawoskrzydłowi:  

Tu mamy identyczną sytuację – jako pełnowartościowy prawy pomocnik występował tylko Rigters, natomiast często na prawym skrzydle grywali napastnicy. Holender sprawował się nieźle, choć nie zachwycał – odżyły plotki o naszym zainteresowaniu Gyanem. Pogubił się Gallagher – Szkot grywał bardzo mało i myśli raczej o dobrym transferze, niż o walce o pierwszy skład.

Napastnicy:

Choć skuteczność bywała mierna, to w przypadku napastników można mówić raczej o problemie urodzaju. 4 atakujących zasługuje na miejsce w pierwszym składzie – miejsce jest tylko dla jednego. Dlatego też cała czwórka występowała na różnych pozycjach – najczęściej na skrzydle, choć Roque był także próbowany na ofensywnej pomocy, jednak ze średnim skutkiem. W przyszłości liczę na Doudina i De Vitę, którzy już teraz mogliby grywać na zapleczu ekstraklasy.

Kogo chciałbym sprowadzić w najbliższym okienku? Najbardziej liczę na Gyana, jednak jeśli nie uda się go sprowadzić – nie będę rozpaczać. Skoncentruję się raczej na sprzedaży niepotrzebnych piłkarzy – na pierwszy ogień pójdą zawodnicy, którym latem kończą się umowy (chciałbym jeszcze na nich trochę zarobić).


Słowa kluczowe: 

Komentarze (0)

Możliwość komentowania tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Nie masz konta? Zarejestruj się.

Drogi Rewolucjonisto, prosimy o przestrzeganie regulaminu i zapoznanie się z FAQ

Reklama

Najnowsze artykuły

Zobacz także

Wyszukiwarka

Reklama

Szukaj nas w sieci

FM REVOLUTION - OFICJALNA STRONA SERII FOOTBALL MANAGER W POLSCE
Największa polska społeczność Ponad 70 tysięcy zarejestrowanych użytkowników nie może się mylić!
Polska Liga Update Plik dodający do Football Managera opcję gry w niższych ligach polskich!
FM Revolution Cut-Out Megapack Największy, w pełni dostępny zestaw zdjęć piłkarzy do Football Managera.
Aktualizacje i dodatki Uaktualnienia, nowe grywalne kraje i inne nowości ze światowej sceny.
Talenty do Football Managera Znajdziesz u nas setki nazwisk wonderkidów. Sprawdź je wszystkie!
Polska baza danych - dyskusja Masz uwagi do jakości wykonania Ekstraklasy lub 1. ligi? Napisz tutaj!
Copyright © 2002-2026 by FM Revolution